Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18419
Stary 02.04.2012, 07:14
Dariook,

Miłość do klubu nie oznacza, że na wszystko trzeba bezkrytycznie przymykać oko. Czasami trzeba powiedzieć prawdę, nawet, jeśli jest bolesna.

Nie wiem, czy masz dziecko, czy nie, ale ja czasami porównuję klub do własnego dziecka. Kocham nad życie, ale obok pewnych zachowań nie mogę przejść obojętnie. Jak trzeba skarcić, to trzeba.

Ukrywanie pewnych złych i szkodliwych zachowań pod kołderką miłości jest szkodliwe. Jeśli piłkarze nas olewają, jeśli nie przykładają się do meczów, jeśli hańbią nasze barwy, to nie widzę żadnych przeciwwskazań, żeby to zamanifestować. Oni muszą wiedzieć, że to kibice stanowią największą wartość dodaną klubu, a nie oni.

Mylisz chyba miłość z zaślepieniem, tak mi się wydaję, choć nie znam Cię i nie powinienem osądzać. Ale pamiętaj, że trzymanie dziecka cały czas pod kloszem i wybaczanie mu wszystkich wpadek może doprowadzić kiedyś do tragedii.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując