fialo napisał(a):

Jest już na stronie krakowskiej dość obszerny tekst o naszych zawirowaniach finansowych.
http://www.gazetakrakowska.pl/artyku...onow,id,t.html
W obliczu tych rewelacji, mam nadzieję, że każdy kto tak gloryfikuje tutaj pewnego pana z Holandii spojrzy także na spuściznę jaką on zostawi po sobie..
|
Powiedzą, że media kłamią
Swoją drogą od dłuższego czasu było wiadomo, że Basałaj założył, że na każdym meczu będzie 22-23. tysiące. Nie przypadkowo nasi chcieli w 1/16 LE wylosować któryś klub z Manchesteru. Kto wie, czy gdyby w 1/8 czekał na nas markowy przeciwnik to czy naszych nie zmobilizowano by dodatkowo. Lech rok temu na Manchesterze City i Juventusie zarobił niezłe pieniądze. Do tego w pakiecie udało im się sprzedać bilety na Salzburg. Niby trafiliśmy na fajną grupę, z której wyszliśmy, z drugiej strony korzystniej dla nas byłoby odpaść w grupie z europejskimi tuzami.
Problemem teraz będzie uzyskanie więcej niż 2 mln euro za Meliksona. Może uzyskamy 1 mln euro za Wilka, Chaveza, Małeckiego. Reszta piłkarzy raczej kosztuje grosze. Tak źle nie było dawno. Do tego jeszcze przez rok będziemy płacili wysokie kontrakty Jaliensa i Ilieva.
Takie przedstawienie sprawy jak GK opisała wyjaśniałoby dlaczego drużynę budowano w nieprzemyślany sposób - bez żadnej troski o przyszłość. To było widać, że drużyna zatraciła wiekowe proporcje. Brakuje tutaj takiego Błaszczykowskiego z 2005 roku, Brożków wchodzących do zespołu, Boguskiego z 2007 roku. Brakuje młodych.
Straciliśmy też niestety wizerunkowo wśród niedzielnych kibiców (a to oni często nakręcają dodatkowe pieniądze, są magnesem dla sponsorów). Niedzielny kibic woli kibicować BVB. Często wypomina się, że w Wiśle gra mniej Polaków niż w BVB. Teraz będzie to ciężko odwrócić. Media już nie będą tak samo głośno informowały, że w meczu z Legią w obydwu drużynach zagrała taka sama ilość rodzimych piłkarzy. Czy to się odbiło na frekwencji? Możliwe. Co z tego, że jakikolwiek obecny piłkarz przyjdzie na trybunę jak z całym do niego szacunkiem nie jest w 90% idolem, którego plakaty nad łóżkiem wiesza wiślacka młodzież. Bo wątpię, aby idolem młodzieży był Garguła, albo Kirm. Idolem części może być Melikson, jednak on raczej marzy już tylko o transferze.
Tu już zostało raptem kilku piłkarzy, którzy się identyfikują z Wisłą. Grający kilkanaście lat w Wiśle Brud, Czekaj, Małecki oraz najstarszy stażem poza nimi Sobolewski. Można tu jeszcze dodać Wilka, który w każdym meczu zostawia litry potu, a także Pareikę, którego charakter jest wart zapamiętania i który zawsze daje z siebie wszystko. Jak dla mnie to taki współczesny Cleber, ktoś kto być może zostanie z nami po zakończeniu kariery. Na pewno jest to wzór profesjonalizmu i zaangażowania. A reszta co? Wielu przyszło do Wisły i odejdzie w momencie otrzymania pierwszej korzystniejszej oferty.