Otóż to. Jak tu namówić kogoś na wydanie średnio 45 zł (bo z zapełnieniem tych trybun mamy największy problem) na mecz Pucharu Polski, w środku tygodnia, z Ruchem (czyli rywalem nie zapewniającym ekstra porcji ludzi), w dodatku w trakcie sezonu z rekordową ilością wyników takich jak 0-0, 0-1 czy 1-0. W lidze mamy poniżej 1 (!!!!) strzelonej bramki na mecz obecnie. No jak
