Chyba pasuje do tematu. Info z zakazanej.
Cytat:
Nie każdy z Was pewnie wie o tym, że 11 kwietnia 1963 roku, w Krakowie, zmarł Henryk Reyman. Jest to postać, której nie trzeba przedstawiać żadnemu Wiślakowi. Postać, która dzięki swojej postawie na boisku jak i poza nim stała się wzorem dla wielu Wiślackich pokoleń.
Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków chcąc upamiętnić rocznicę śmierci legendarnego zawodnika Wisły podjęło działania, by dokładnie w dniu, w którym odszedł od nas ten wybitny sportowiec, a przede wszystkim człowiek, odprawiona została uroczysta Msza Święta.
Odbędzie się ona w środę, 11 kwietnia o godzinie 18, w kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła, położonym przy ulicy Grodzkiej 52a w Krakowie. Co oczywiste będzie ona poświęcona w całości Henrykowi Reymanowi. Kazanie natomiast dotyczyć będzie zarówno kwestii kibicowsko-sportowych jak i tych patriotycznych. Henryk Reyman to przecież nie tylko zawodnik Wisły Kraków, ale i wybitny żołnierz- patriota.
Mamy nadzieję, że 11 kwietnia w kościele św. Piotra i Pawła zjawi się wielu Wiślaków. Naszym obowiązkiem jest pamiętać o osobie, dla której Wisła Kraków była czymś więcej niż tylko sportowym klubem, a Polska czymś więcej niż miejscem zamieszkania. O osobie, która swoją postawą wielokrotnie pokazywała, jakimi wartościami w życiu powinien kierować się każdy z nas.
Będziemy jeszcze informować o tym wydarzeniu. Już teraz prosimy jednak każdego, kto uważa, że powinien brać w tej Uroczystości udział o zarezerwowanie sobie wolnego czasu w środowe popołudnie 11 kwietnia.
"Bo Reyman to nie tylko piłkarz - legenda, ale także bohaterski żołnierz, który z bronią w ręku wykuwał zręby Rzeczypospolitej w latach 1918-1921 (w wojnie polsko-ukraińskiej, polsko-bolszewickiej i powstaniach śląskich), a potem bronił jej niepodległości w Kampanii Wrześniowej 1939 r.
Reyman to uosobienie Wiślackich cnót. Piłkarz od dzieciństwa związany z Wisłą. Współczesnych zadziwia swym oddaniem i poświęceniem dla "Białej Gwiazdy". Wisła i Reyman to było jedno i nie wyobrażano Wisły bez niego, a on nie wyobrażał sobie życia bez Wisły."
|