milosz napisał(a):

|
To Ty znajdź jakies dane że wszystkie kluby np. w Niemczech mają wyłącznie straty...
|
A kiedy ja twierdziłem, że przynoszą straty? Moim zdaniem kluby piłkarskie w większości przypadków nie generują znaczących zysków. Zyski byłby wręcz dziwne - oznaczałyby, że pieniądze nie są inwestowane.
Nawet w sezonie 10/11, kiedy Man U zaliczył rekordowy przychód zyski były bardzo niskie w stosunku do ich budżetu.
http://www.guardian.co.uk/football/2...-premierleague
Lukasz napisał(a):

"Despite a record income, the 20 top-flight clubs collectively lost nearly half a billion pounds."
Jak dla mnie to niewiele znaczy. Kluby zwiększyły przychód jednocześnie zwiększając swoje wydatki lub tez chcąc zwiększyć przychód na ten cel wydały większe pieniądze etc. Jak jest w których klubach nie wiadomo.
|
Wiadomo, jeśli czyta się uważnie i otworzy podlinkowanego w artykule PDF'a.

Ogólnie masz rację, dług sam w sobie nie jest straszny, ale pieniądze wydawane na obsługę długu, to kwoty, o których często się zapomina. Proste podliczenia typu: 'zarobiliśmy 5 mln na transferach, 3 wydajemy na kontrakty, czyli klub ma 2 mln zysku' mają niewiele wspólnego z rzeczywistością.