|
Jak czytam o tych Piechach, Jankowskich, a nawet o zgrozo: Wawrzyniakach to mi się słabo robi. Nie chodzi nawet o to, że nie prezentują wysokiego poziomu, ale jeżeli ktoś myśli że piłkarz Legii, Polonii, Cracovii, czy Lecha przejdzie do Wisły to powinien odwiedzić specjalistę i to jak najszybciej. Jeżeli mamy się wzmacniać piłkarzami z polskiej ligi, a wierzę że tacy piłkarze w tej lidze są, to trzeba patrzeć na kluby ze środka stawki, lub wybijające się postacie klubów z dołu tabeli i najlepszych zespołów I ligi. W piłkarzy ściąganych z niższych lig nie wierzę, bo od czasu Błaszczykowskiego, nie było takiego ani jednego. Nie tak dawno wielkie nadzieje robiono sobie z niejakim Karłowiczem, który miał tylko kilka spotkań zagrać w ME by być próbowany w pierwszej drużynie. Niektórzy zdają się również zapominać, lub ich zainteresowanie Wisłą jest na tyle marginalne, że Łukasiewicz jeszcze nie tak dawno był u nas na testach i ich nie zaliczył.
Kolejni trenerzy prowadzący Wisłę zdają się nie zauważać kilku wielkich błędów jakie wielokrotnie popełnia Wisła w każdym meczu. Są one pochodną prowadzenia drużyny przez Roberta ,,Złotoustego Maaskanta".
Ja powiem tylko o 3 rzeczach które rzucają mi się w oczy z wysokości trybun.
1.Szybkość przenoszenia ciężaru gry
Naprawdę nasza gra obronna wygląda nieźle. Wystarczy sprawdzić, że w poprzednich sezonach nigdy nie zaliczyliśmy tylu spotkań bez straty bramki i generalnie w ogóle tych bramek traciliśmy więcej. To co jednak boli to fakt że nasi obrońcy rozgrywają piłkę najbardziej ślamazarnie jak można. Technika Czekaja i Chaveza jest bardzo ograniczona i każde podanie musi być dopieszczone, poprzedzone oczywiście przyjęciem piłki. Jako-takim przerzutem dysponuje Bunoza, nieźle piłkę do strefy ataku wprowadza Jaliens, ale to zdecydowanie za mało. Zdecydowanie zbyt rzadko na przerzuty decyduje się Nunez, Wilk czy inny ze środkowych pomocników. W naszej grze nie ma żadnego zaskoczenia i gdy zaczniemy rozgrywać piłkę z lewego skrzydła prąc przez środek można w ciemno przesuwać do prawej strony. W każdym meczu mamy po KILKANAŚCIE sytuacji gdy moglibyśmy przenieść grę jednym podaniem na stronę, gdzie jest 2 naszych gracz( najczęściej boczny obrońca i skrzydłowy). Dużo lepiej pod tym względem wygląda Legia gdzie bardzo dojrzale rozgrywa Żewłakow, przerzutem potrafi się popisać Gol. Zawodnikiem który jest w naszym zasięgu a dysponuje w moim przekonaniu fenomenalnym długim podaniem, jest Rafał Grodzicki ale ze względu na powiązania z sąsiadką zza Błoń, nie byłby mile widziany przez wiślicką społeczność.
2. Dośrodkowania
Od czasów Roberta przestaliśmy dośrodkowywać na główkę, nasze dośrodkowania są takie by bramki strzelać brzuchem, udem, kolanem, przy dużym szczęściu dołożyć nogę. Absolutnie nie ma znaczenia czy piłka jest stojąca czy należy dośrodkować w biegu. W tej kwestii szczególnie irytujący jest Jovanović który nawet nie ma szansy dośrodkowywać, bo zbyt długo zajmuje mu ustawienie sobie piłki by przyzwoicie dośrodkować. Sytuacje do dośrodkowań są, bo dwójkowe, trójkowe akcje na skrzydle przynoszą efekt. Nie wykorzystujemy w tym elemencie Genkova który głową gra bardzo dobrze i jest to fakt niezaprzeczalny. Nasi skrzydłowi prezentują się w tym elemencie najgorzej, Kirm na głowę nie dośrodkował NIGDY, Iliev prób dośrodkowań nie podejmuje w ogóle, o jakości dośrodkowań Małego nawet nie mówię. O tym że ten element się przydaje pokazuje Paweł Sobolewski, Rybus, Zieniu, Dudu
3. Strzały z dystansu
Ja się wcale nie dziwię że drużynę broniącego rywala jest tak trudno rozmontować naszej Wiśle, skoro nie oddajemy więcej jak 1-2 strzały z dystansu na mecz, a dodatkowo lądują one na trybunach. Nie zmuszamy wtedy ani obrońców ani pomocników do wychodzenia wyżej. W efekcie rozgrywamy WOLNO PIŁKĘ ZE SKRZYDŁA NA SKRZYDŁO, KOŃCZĄC AKCJE BEZNADZIEJNYMI DOŚRODKOWANIAMI. Nie chcę znów przywoływać konkretnych piłkarzy, ale nie jest tajemnicą że tacy gracze są w Ruchu i Legii a także 1 lub 2 w Lechu.
Moim zdaniem powinniśmy się skupić na ściągnięciu piłkarzy którzy poprawią grę Wisły w tych elementach, pamiętając o tym że skrzydłowi powinni umieć dryblować, dośrodkowywać, obrońcy nie tylko grać w obronie, a pomocnicy robić coś więcej niż zagrywać do najbliższego.
|