Baala napisał(a):

|
Przypominam, że mówicie o ofensywnym skrzydłowym/cofniętym napastniku, który ma 0 goli i 0 asyst w lidze.
|
Uważasz wszystkich tutaj za debili, którzy nie sięgają pamięcią miesiąc wstecz? Że nikt nie pamięta o jego kontuzji oraz zawieszeniu? Tak więc wiesz gdzie możesz sobie wsadzić takie teksty...
Dobrze, że dodałeś "w lidze"
Dziś Małecki jako jeden z nielicznych robił coś w ofensywie, miał kilka przyzwoitych wrzutek i stworzył dwie okazję do strzelenia gola - sobie i Chavezowi. Czyli był najlepszy w ofensywie na boisku. Biorąc pod uwagę że przez miesiąc nie mógł trenować z drużyną a i tak jako jedyny cokolwiek sensownego pokazał można wyciągnąć różne wnioski. Ale na pewno nie takie, że Małecki jest nam niepotrzebny.
Możesz go nie lubić, nie chcieć w Wiśle, ale próbując umniejszać jego umiejętności po prostu się ośmieszasz.
A co do Meliksona - trudno żeby grał dobrze, skoro "taktyka" Probierza to wczesny neolit. To jest
piłkarz, on
gra w piłkę. Reszta drużyny nie. Sam niczego nie wygra.