|
Tylko że ten Melikson na którego narzekacie był jedynym, który stwarzał zagrożenie pod bramką Legii.
Nunez był za to jedynym obrońcą, który był w stanie wyprowadzić piłkę z naszej połowy.
A Biton nie dostał ani jednego celnego podania...
Słabo moim zdaniem zagrał Jovanovic, pchając się cały czas z piłką wzdłuż linii. Czego efektem była strata za stratą.
Garguła, którego jedynym osiągnięciem było to że dał się sfaulować Golowi. Na szczęście, bo sam nie wiedział co ma z piłka zrobić.
Czekaj - Ljuboja go przestawiał jak chciał. Nie dochodził nawet do górnych piłek.
Brud? Hmm... wniósł tyle samo do gry zespołu co Wilk, Genkov i Iliev. Czyli nic...
Ale tak po prawdzie to te wszystkie oceny są o kant dupy rozbić. Przy takim chaosie taktycznym nic nie wiadomo...
|