Wyświetl pojedynczy post
speedfashion
Senior Member
 
 
Od: 01.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#236
Stary 31.03.2012, 01:37
Obecna Wisła to katastrofa. Katastrofa absolutna.

Głównym powodem tego gówna, w jakim się znaleźliśmy, jest kilku zawodników absolutnie beznadziejnych. Trudno tutaj określić, czy po prostu są słabymi piłkarzami, czy tylko skończonymi ....o-idiotami.

1. Maor Melikson. Piłkarz, który był dla nas zbawieniem w poprzednim sezonie i we wczesnych meczach tego, stał się zaprzeczeniem wszystkiego co piłkarskie. Od pewnego czasu prezentuje stereotypową żydowską naturę (kup mnie, błagam, kup mnie - daj mi ZAROBIĆ!). Powinien więc sklep na Kazimierzu otworzyć, bo jego boiskowych dokonań nie da się oglądać. Dzisiaj próbował zaszpanować "kunsztownymi" zagraniami - a to zewnętrzną częścią stopy, a to fikuśny drybling, a to techniczny strzał. Szkoda, że w football managerze (przynajmniej po ostatnich meczach) zostałby określony jako zawodnik, który "nie grzeszy inteligencją na boisku", gdyż jego decyzje są tak trafione, że szkoda gadać.
Panowie, piszecie tutaj, żeby "Meleksa" zostawić. Spójrzcie prawdzie w oczy - ten gość ma Was w dupie. W podobny sposób traktuje on Wisłę. To, co musiał, już pokazał. Teraz czeka na transfer i nowe, lepsze życie.

2. Dudu Biton Zagrał tylko chwilę, ale to wystarczyło, by przekonać się, że niewiele różni się od swego rodaka. Jesienią walił bramki aż miło. Nagle przestało mu się chcieć? Biton przecież wie, że w Wiśle nie zostanie, a chętnych na niego jest ponoć całkiem sporo. Ogranicza się więc do kręcenia się po polu karnym i czekaniu na odpowiednie piłeczki. Tak czy siak jest w czołówce najlepszych strzelców polskiej ligi (sic!), więc nie musi się już specjalnie starać. Znajdzie nowego pracodawcę i jest szczęśliwy.

3. Gervasio Nunez. Od niepamiętnych czasów (przynajmniej dla mnie - przynajmniej w tej chwili) piszę, żeby wy.......ić z Wisły to ścierwo (przepraszam, ale nie umiem inaczej nazwać tego grajka). Gość jest absolutnie NIEGODZIEN noszenie koszulki z Białą Gwiazdą. Jeszcze czegoś takiego nie widziałem. Zawsze musi zwrócić uwagę na siebie. Jeśli nie bawi się w idiotyczne dryblingi lub nie zwalnia akcji (jakieś 70% jego zagrań), to przynajmniej się kładzie (29%). Jest największą ....ą na boisku. Podejrzewam, że Henryk Reyman zabroniłby podać mu rękę. Nie dziwię się też, że w poprzednim klubie darzono go wielką nienawiścią. To samo powinno spotkać go w Krakowie, tylko że ktoś powinien dać mu to do zrozumienia w bardziej wyrazisty sposób.

4. Łukaszek Garguła. Temat rzeka. Gość, który walki unika w sposób perfekcyjny. Zaczyna mi się wydawać, że urodził się po to, by być krętaczem. Szkoda o nim w ogóle pisać. Powinien zajrzeć na to forum.

Generalnie to brakuje mi słów. Graliśmy w 11 przeciwko 9, lecz nie potrafiliśmy zrobić czegokolwiek. Przykro było to oglądać.

Żałowałem tylko wtedy, gdy gracze podeszli pod młyn i spotkali się z milczeniem. Odniosłem wrażenie, że po większości z nich to spłynęło, ale było kilku, którzy wyglądali na przejętych i przybitych taką sytuacją. Chciałbym, żeby to oni zostali z nami na kolejny sezon.
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
Odpowiedz cytując