Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#209
Stary 30.03.2012, 23:36
raindog napisał(a):Wyświetl post
Może chodzi im o kasę, ale i tak są lepsi od Polaków... których po prostu za wiele nie ma - patrz poziom I ligi i ME.
Nie do końca z tym się zgodzę. Ostatnio coraz większa ilość chłopaków z tej Młodej Ekstraklasy się do składów przebija i generalnie radzą sobie albo hmm...obiecująco, albo zupełnie nieźle. Oczywiście nie wszyscy rozegrali tam Bóg wie ile spotkań, ale wielu z nich trochę w ME pograło, zanim wskoczyli do szerokiego składu drużyn Ekstraklasowych.

Potwierdzają to ostatnie przykłady Wolskiego, Żyry, Kamińskiego, Drewniaka, Pawłowskiego, Janickiego, Modelskiego, Czekaja, Stępińskiego, Rybickiego, Stebleckiego, Skorupskiego, Milika, Porębskiego, Malarczyka, Papikyana, Teodorczkya, Wszołka, Rakowskiego, czy też dobrze grających na poziomie I ligi braci Maków, Błąda, Oleksego, Witana, Olkowskiego, M.Lewandowskiego i Żołnierewicza (do momentu ich ciężkich kontuzji), Flisa, Świerczoka, Nalepy, Kopacza. Spora ilość ciekawych talentów, którzy okazali się przydatni, jak tylko dostali swoją szansę.

Czytałem ostatnio opinię, że lepsza od ME byłaby gra tych chłopaków w trzecioligowych rezerwach - w mojej skromnej opinii niekoniecznie. To prawda, że są w Młodej Ekstraklasie zawodnicy, którzy tą ligę trochę przerastają i gra tam niekoniecznie wpływa pozytywnie na ich rozwój, ale popatrzcie na to z innej strony - jest tam też cała masa chłopaków 16-sto, 17-sto czy 18-letnich, którzy fizycznie kompletnie na ten moment nie nadają się do futbolu trzecioligowego, a mają pewien talent do gry kombinacyjnej, jak przykładowo Jagiełło z Legii, czy bracia Stępińscy z Widzewa.

Tacy gracze niekoniecznie odnaleźliby się w trzecioligowej fizycznej rąbance, a tak mają okazję grać przeciwko swoim rówieśnikom, albo zawodnikom starszym o te dwa, trzy lata, w lidze, gdzie poziom rywalizacji jest NIEPORÓWNYWALNIE wyższy, niż w piłce juniorskiej, bowiem grają odpowiedniki klubów Ekstraklasowych - praktycznie w każdej drużynie Ekstraklasy dzięki Młodej Ekstraklasie poprawie uległ poziom scoutingu utalentowanych chłopaków w niższych ligach, dobrymi przykładami są Legia (Wolski, Żyro, Borysiuk, Rybus i inni), Widzew (spora ilość ciekawej młodzieży z polskich kadr młodzieżowych typu bracia Stępińscy, Duda, Mroziński), Górnik czy Ruch.

Krótka matematyka. W ME jest 16 klubów, w każdym z tych klubów regularnie gra dajmy na to 15-17 młodych zawodników, co daje około 240-250 młodych zawodników w różnym, młodym wieku, którzy rywalizują z rówieśnikami z innych części naszego kraju. Ciekaw jestem, ilu z nich miałoby okazję grać na poziomie III ligi, a ilu byłoby skazanych na mecze typu 15:0 w futbolu juniorskim, gdyby nie było w naszym kraju tych rozgrywek...

Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, aby zawodników, którzy swoją grą w ME pokazują, że są gotowi do piłki seniorskiej i ME przerastają, wypożyczać do I ligi czy poziom niżej, aby się w spokoju na zupełnie przyzwoitym poziomie (aktualna czołówka to środek tabeli Ekstraklasy IMO) ogrywali. Oczywiście DUŻO lepszym rozwiązaniem zamiast (albo obok, a wtedy rezerwy opcjonalne) aktualnej ME byłoby np. utworzenie czterech centralnych lig U-17 i powiedzmy dwóch centralnych lig U-19 i posiadania obowiązkowo rezerw na poziomie co najmniej piątej (a najlepiej trzeciej) ligi.

Czyli coś na wzór rozwiązania niemieckiego. Ale to są dodatkowe koszty, a nasze kluby kasą nie szastają, więc nie ma co na to liczyć.
Odpowiedz cytując