Sartre napisał(a):

Nie jestem pewien teraz co do liczb, ale o ile dobrze pamiętam, to budżety w e-klasie prezentują się tak, że Legia ma ok. 80-85 mln (uwzględnia LE), Wisła ok. 75 mln (uwzględnia LE), Lech - tak jak pisałeś, Polonia ok. 40-50, a dopiero potem reszta stawki z budżetami pomiędzy 10-30 mln zł. Nawet przy FATALNEJ sytuacji Lecha związanej z przeinwestowaniem, protestem itd. itp., mają budżet przewyższający 12 z 16 drużyn ekstraklasy. Niedawno było gadane o doinwestowaniu Śląska przez miasto+Solorza, ale to doinwestowanie oznaczało tylko tyle, że Śląsk (z takim stadionem, potencjałem, wynikami i sponsorem) wysunie się na czoło peletonu, ew. dogoni Polonię.
Wiadomo, kasa nie gra. Można mieć budżet na poziomie 30 mln i spaść z ligi (Cracovia), można mieć budżet na poziomie 15 mln i walczyć o MP (Korona, Ruch). Ale jednak kasa daje pewne bezpieczeństwo i komfort pracy, który jest niezbędny jak się jest faworytem.
|
Sarte - przytoczone przez Ciebie liczby to z pewnością w dużej mierze fikcja. W każdym bądź razie na 100% jeśli chodzi o Wisłę. Przejrzałem sobie ostatnie dostępne sprawozdania finansowe spółek (Legii i Amiki za rok 2010, Wisły za rok 2009).
I to jest trochę inna skala. Legia w 2010 r. miała 30 mln zł przychodów, koszty na poziomie 60 mln zł, z czego jak sie odliczy 7 mln zł amortyzacji (koszt nie cashowy) to zostaje nam budżet na poziomie 53 mln zł. Nie wydaje mi się, że w 2011 r. budżet ten tak znacząco by się miał powiększyć (do 80-85 mln zł jak piszesz). Wykluczyć tego jednak do końca nie można.
Natomiast nie wierzę w budżet Wisły na poziomie 75 mln. W roku obrotowym 2009 miała ona przychody na poziomie 30 mln zł i koszty 41,7 mln - po odliczeniu amortyzacji (4 mln) daje to 37,7 mln zł budżetu. Zarówno w 2010 jak i 2011 nie było poważnych inwestycji, które miałyby niby wydatki zwiększyć dwukrotnie. Oba te kluby mają żenujące wyniki finansowe, prawie każdego roku normą są wielomilionowe straty z działalności. Zwłaszcza Legia jest fatalnie zarządzana w tym zakresie (w 2009 r. strata netto 26,7 mln zł, a w 2010 r. strata netto 34,9 mln zł. Oba kluby mają ujemne kapitały własne na bardzo nieciekawym poziomie - Legia minus 163,3 mln zł (na 31.12.2010), a Wisła minus 79,3 mln zł (na 31.12.2009). Kapitał własny ilustruje wartość księgową spółki - co przy takich wynikach jednoznacznie pokazuje, że obie spółki nie mają ekonomicznej racji bytu, a ich trwanie jest tylko kaprysem właścicieli (TF, ITI), którzy każdorazowo zapewniają finansowanie ponoszonych strat, co do zasady udzielając kolejnych pożyczek.
Amika na tym tle jawi się zupełnie inaczej. Sytuacja finansowa spółki jest dość zdrowa. W 2010 odnotowali 7,5 mln zysku netto, rok wcześniej około 628 tys. zł też na plusie. Mają kapitał własny na dodatnim poziomie - ok. 18,8 mln zł (na 31.12.2010 r.).Budżet w 2010 r. faktycznie mieli na podobnym poziomie jak piszesz, tj. 68 mln kosztów, co po odliczeniu amortyzacji około 5 mln dawało realny budżet na poziomie 63 mln zł.
W 2011 i 2012 na pewno było gorzej w Amice, ale i tak sytuacja finansowa tej spółki jest dużo lepsza niż Wisły i Legii. Zwłaszcza, że tam jak widac nie akceptuje Rutkowski ponoszenia strat i juz słychac zapowiedzi cięcia kosztów.
Poniżej wklejam linki do zrzuconych 3 w/w sprawozdań, dla chętnych zagłebienia się w lekturze.
http://s3717.chomikuj.pl/File.aspx?i...a_3.pdf&loc=PL
http://s3717.chomikuj.pl/File.aspx?i...ika.pdf&loc=PL
http://s3717.chomikuj.pl/File.aspx?i...a_2.pdf&loc=PL