|
Oczywiście, że zauważam przewagą w potencjale finansowym Amiki nad Podbeskidziem, czy ŁKS-em, gdyż trudno tego nie zauważyć, gdy te kluby dzielą lata świetlne, choć nie zawsze przekłada się to później na wyniki sportowe. Natomiast zjazd z okolic 80 mln zł do 40 mln zł (o połowę) jest niezwykle bolesny, zarówno dla działaczy, jak i piłkarzy i nie może nie odbić się na płynności finansowej klubu, jak i płacach piłkarzy. Cięcia muszą przyjść i przyjdą, a pierwszym krokiem będzie u nich sprzedaż zawodników najbardziej obciążających budżet, a nie dających zespołowi tego co powinni oraz tych, na których można zarobić godziwe pieniądze.
Ostatnie dwa sezony Kuchenkorza powinny być nauczką dla innych klubów ekstraklasy, które będą chciały wykorzystać tę pamiętną "modę na Lecha" w mediach oraz sukces w europejskich pucharach w nieodpowiedni sposób. Nieodpowiedni, bo pyszalczy i bez jakiejkolwiek asekuracji w wypadku wtopy.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 29.03.2012 o godz. 11:08.
|