Ogryzek napisał(a):

Ty tak na trzeźwo czy może ta kratka wirtualnego piwa od Kocura już ci zaszumiała w głowie? 
Owszem, Probierza może nie być i za 2 tygodnie w Wiśle, jak odpadniemy w PP. Ale te mecze się jeszcze nie odbyły. Może przez przyzwoitość, wstrzymałbyś się z ferowaniem wyroków czy Probierz się skompromituje czy nie.
Na ten moment to Probierz "blamażuje" na równi z późnym Maaskantem czy "meteorem" Moskalem w lidze.
(Oczywiście, niestety zawsze może przebić ich niechlubne dokonania w lidze)
Chyba 2 tygodnie wytrzymasz?
BTW
Styl gry dla Ciebie nieważny skoro jak ja doceniasz pracę Petrescu (urody tam niewiele było). Zatem brak urody gry u Probierza nie jest miernikiem "blamażu" u Ciebie. Wyniki chyba też nie, patrząc na Moskala za którym też płaczesz.
|
Dla mnie Probierz to już BLAMAŻ.... Nawet jeśli cudem zdobędzie PP to właśne bedzie cud, a nie wynik sportowy.
Późny Maaskant czy Moskal może i mieli niezadowalajace wyniki, ale to byli trenerzy, w przecieństwie do Probierza, który jest amatorem.
Już to kiedyś pisałem: Petrescu preferował grę może nieładną dla oka (nic z krakowskiej piłki) ale wdrażał pewien konkrenty styl i jakiś zamysł taktyczny, którym kilka lat później z inną drużyną i wcale nie lepszymi piłkarzami osiągnął sukces w Europie..
Maaskant preferował szkołę holendersko-latynoską i wdrażał konkretną taktykę. Obydwaj byli trenerami. Probierz niczego nie wdraża. To amator lub jak mówią Włosi: dilettante. Takie właśnie okreslenie jedncznacznie kojarzące się w Polsce, we Włoszech stosuje się na nie-profesjonalistę.