lazy napisał(a):

No właśnie, ciekawe jest jednak że obaj byli najlepszymi graczami Wisły w poprzednim sezonie i walnie przyczynili się do mistrzostwa. Jak to możliwe ? hmmm...
Wypada także przypomnieć jak to na Zieńczuka spadały gromy za spaprane sytuacje... A pół forum odetchnęło z ulgą gdy okazało się że odchodzi do Grecji.
Prawda o tym forum jest niestety taka sama jak smutne prawdy o Polsce i Polakach, że: lubimy narzekać, wiemy najlepiej co zrobić żeby było lepiej, zawsze się znajdzie kozioł ofiarny, a najłatwiej obrzucić błotem kogoś na świeczniku.
|
1. Jeśli piłkarze nie wytrzymują tego, że ludziom puszczają nerwy, gdy patrzą na ich kalectwo to niech zmienią zawód.
2. Rzeźniczak nie potrafił wrzucić piłki w biegu. Zostawał po każdym treningu i robił po 50 wrzutek. Już umie.
3. Czy któryś z wymienionych panów zostaje po treningu, aby nie skompromitować się w kolejnym meczu?
4. Małecki zamiast zostać po treningu i ćwiczyć obraża się na cały świat. Łeb jak sklep a pusty jak za komuny. Kirm pieprzy coś o następnym meczu po kolejnej kompromitacji. To samo Łukasz "Lwie Serce" Garguła.
5. Jestem kibicem, chodzę na mecze, jeżdzę na wyjazdy i mam prawo narzekać.
6. Dodam jeszcze od siebie, że żaden z zawodników po meczu wyjazdowym nie podszedł pod sektor i nie oddał koszulki. A powinni, bo nie zasługują na to, aby je zakładać.
Na koniec dodam, że nie ruszają mnie teksty o obrzucaniu błotem, robieniu z kogoś kozła ofiarnego itp. Ja z nimi nie utożsamiam się. Uważam ich za pracowników klubu i wymagam wykonywania obowiązków na najwyższym poziomie. Adekwatnie do zarobków. I mam już dość głaskania tych ofiar losu po jajach. Dla kibiców powinna liczyć się Wisła a nie banda pozorantów, którzy robią za wkłady do koszulek.