Pero napisał(a):

|
Ja dokładnie własnie z tego powodu nie kupuje karnetu. Kiedy ide z kolegami to wiadmo że C. od czasu do czasu wyciągnę ojca więc wiadomo że E albo ewentualnie D. A na mecze mniej atrakcyjne zabieram chrzesniaka na sektor rodzinny. Póki nie będzie normalności i mozliwości zamiany miejsca karnetowowego (dajmy najpóxniej na 3 dni przed meczem) to go nie wykupię.
|
Niestety nad powyższą wygode przedkładam wygode niestania w kolejkach po bilet lub przyjeżdzania specjalnie. Coś niestety za coś. Jest to dla mnie przyznam duzy problem i nie tylko chyba dla mnie.
Półśrodki owocują ćwierćrezultatami
To z racji Cracovii i Wisły, na poziom tych drużyn nie ma chyba rady, wieszcz nawet stojąc na rynku, mruczy: Dziady, Dziady. L.J. Kern