|
Apraho, ale tego nie było wcześniej jak my chodziliśmy do szkół? Nie brakowało sal, nauczycieli, nie chodziło się na spacery w 60 osób z jedną wychowawczynią, bo druga się rozchorowała, nie brakowało miejsc na świetlicy, czy nie było problemów z posiłkami? Przecież było tak samo tylko nikt nie robił larum o to, gdyż nie było projektu 6-latki do szkoły. Kilka miesięcy temu napisałem komentarz na pół strony na ten temat.
Państwo Elbanowscy dobrze, że nagłośnili całą to sprawę, ale wydaje mi się, że od jakiegoś czasu robią sobie tylko reklamę medialną panosząc się po studiach, czy to programów śniadaniowych, czy u Pospieszalskiego.
|