Bobek90 napisał(a):

1.Nie znam teorii Pareta 
2.No to podaj choc kilka takich rewolucji, ktore mialy taki wplyw na obowiazujace struktury ekonomiczne, polityczne i ideologiczne. Wplyw o zasiegu wiekszym niz regionalny...
3.Wyolbrzymiajac troche to co powiedziales, moglbym powiedziec ze Hiszpania 2012 nie rozni sie od Hiszpani 1900. Ot, wtedy krol, teraz krol. Krolestwo...
Rewolucja francuska calkowicie lub czesciowo zmienila struktury polityczno- ekonomiczne, przy okazji modyfikujac znacznie strukture ideologiczna spoleczenstwa.
4.To ze Hitler przez 10-11 lat sprawowal wladze absolutna, to nie znaczy ze w tym czasie sposob sprawowania wladzy w III Reich byl taki sam jak w krolewskich Prusach. Ani struktura ekonomiczna.
5.Nie wiem, mi sie wydaje ze komunistom chodzi bardziej o posiadanie lub nie srodkow produkcji. Teoretycznie carski general tez tych srodkow nie posiada. Wyjatkiem sa chyba rolnicy bo te srodki posiadaja. Nie jestem pewny, ale chyba komunisci tez ich zaliczaja do proletariatu. Wylaczajac wielkich posiadaczy ziemskich... Niewazne. Z tym ze komunisci maja zdeformowany obraz rzeczywistosci dyskutowac nie bede, bo... tez tak uwazam.
6.Zamieniam sie w sluch.
|
1. I wielka szkoda. Zamiast zajmować się durnym palikotyzmem gorąco polecam zainteresować się choć przez chwilę czymś wartościowym. Dla zachęty dodam że uważał siebie za antyklerykała (jak większość socjologów w tamtym czasie)

.
2. Prawdopodobnie nie zdajesz sobie z Tego sprawy ale już sam sposób sformułowania Twojej prośby powoduje że uczciwa odpowiedź staje się w zasadzie niemożliwa. Żeby nie być gołosłownym pozwole sobie w tym wypadku podać drugie nazwisko: Wittgenstein. Pisał on o opętaniu językiem i o tym że wiele problemów wynika jedynie z niewłaściwego użycia pewnych pojęć. I tak jest niestety w Twoim przypadku. Używasz słów: "rewolucja" oraz "struktury ekonomiczne, polityczne i ideologiczne". Moim zdaniem pod żadnym z zacytowanych słów nie kryje się żadna treść. Są to tylko pewne uproszczenie które dla potrzeb łatwiejszego opisu rzeczywistości zostały zaproponowane w XIX wieku przez marksistów i twórczo wykorzystane w późniejszym okresie dla celów czysto propagandowych. Innymi słowy: ja twierdzę że coś takiego jak: "rewolucja" czy "struktury ekonomiczne" nie istnieje. Ty twierdzisz że jest przeciwnie. Dlatego moja prośba: podaj ich definicję (tak abyśmy obydwoje wiedzieli o czym dyskutujemy) i określ (to w przypadku struktur ekonomicznych, politycznych i idelogicznych) w jaki sposób zmieniły sie one Twoim zdaniem po tzw: rewolucji we Francji.
Żeby jednak nie uciekać od tematu podam Ci przykłady wydarzeń które moim zdaniem nie są żadnymi rewolucjami (ale które jak sądzę Ty w swoim zasobie pojęciowym możesz tak zdefiniować) i których wpływ na Historię (i znowu: nie używam określenia struktury ekonomiczne, itp bo uważam to za bzdurną typologię) był dramatycznie większy niz to co stało się we Francji w XVIII wieku: upadek republiki w Rzymie (żeby nie sięgać do czasów zbyt odległych), upadek Cesarstwa Rzymskiego, powstanie panstwa Karola Wielkiego, Magna Carta w Anglii, The English Civil War, reformy Piotra I, wojna domowa w Ameryce (czasami nazywana rewolucja amerykanską) itp, itd. Mnóstwo. Ale żeby nie ograniczać się do naszego rejonu kulturowego: zjednoczenie Chin za dynasti Qin, zjednoczenie Mongołów przez Temudżina, powstanie państwa Tamerlana, restauracja Meiji itp, itd. I znów to samo: mnóstwo.
3. W sensie władzy króla jest (poza kilku drobnymi szczegółami) dokładnie tak jak napisałeś:
"Hiszpania 2012 nie rozni sie od Hiszpani 1900" . Władza Napoleona była znacznie bardziej "absolutystyczna" i brutalna niż władza Ludwika (jak to z reguły bywa przy ruchawkach). Jeśli chodzi o to że:
"Rewolucja francuska calkowicie lub czesciowo zmienila struktury polityczno- ekonomiczne, przy okazji modyfikujac znacznie strukture ideologiczna spoleczenstwa" to tak jak poprosiłem w punkcie 2: zdefinuj co masz na myśli pisząc o
"strukturach polityczno-ekonomicznych i ideologicznych" i wyjaśnij w jaki sposób zmieniły sie one Twoim zdaniem w wyniku tzw: rewolucji a wtedy będziemy się mogli zastanowić nad tym czy masz rację.
4. Jeśli chodzi o
"strukturę ekonomiczną" to patrz punkty 2 i 3 powyżej. Jeśli chodzi o sposób sprawowania władzy przez Hitlera to w rzeczy samej w porównaniu z Prusami był znacznie bardziej "absolutystyczny". Dokładnie tak samo jak w "
okresie napoleońskim "absolutyzm" władzy "rewolucyjnej" był znacznie większy niż za czasów Ludwika". Taka jest już natura tzw: "władzy rewolucyjnej".
5. W rzeczy samej. Chodzi o posiadanie tzw: "środków produkcji". Tyle tylko że ich zdaniem aby je posiąść niezbędna jest rewolucja bo poprzedni posiadacze nie bedą chcieli ich oddać dobrowolnie. Nawiasem mówiąc (początek dygresji)to to na czym "posiadanie środków produkcji przez klasę robotniczą" miałoby polegać niestety ani Marks ani Engels nie uścislili. Żeby było śmieszniej to nawet bolszewicy rosyjscy do momentu przejęcia władzy nie zastanawiali się nad tym co to znaczy "posiadać środki produkcji". Skutkiem tego w momencie gdy władza wpadła im w ręce nie bardzo wiedzieli w jaki sposób mają owe "środki produkcji" oddać "klasie robotniczej". I naprawdę niewiele brakło aby oddali fabryki w zarządzanie ich poprzednim właścicielom. Ale towarzysze pochodzenia żydowskiego nie pozwolili jednak na wypuszczenie z rąk tak cennej zdobyczy (koniec dygresji).
Nie masz również oczywiście racji jeśli chodzi o chłopów i ich "członkowstwo" w proletariacie. Ponieważ Marks z Engelsem byli dość prymitywnymi darwinistami przeto uroili sobie że do socjalizmu człowiek musi dojrzeć rozwijając się poprzez "środki produkcji". I tak chłop ponieważ posługiwal sie pługiem a nie maszyną był ich zdaniem zbyt głupi na to aby dojrzeć do socjalizmu. Na socjalizm zasługiwał tylko robotnik który "rozwinął się" obsługując bardziej skomplikowane niż pług maszyny. (I znowu dygresja. M&E w swoim darwiniźmie poszli jeszcze dalej: ich zdaniem były nawet narody które nadawały się do socjalizmu, owszem wśród nich byli Polacy, i takie które żadną miarą nie były gotowe dostąpić tego zaszczytu. I tu uwaga: wśród tych drugich oprócz Bułgarów czy Serbów byli również Rosjanie). Stanowiło to oczywiście dla bolszewików spory problem interpretacyjny w momencie przejęcia władzy w Rosji. 80% społeczeństwa stanowią chłopi (w bardzo dużej częsci niepiśmienni) a rewolucja zwycięża akurat tam a nie w krajach z solidną ilością klasy robotniczej. Post factum zaczęto więc produkować teorie o "najsłabszym ogniwie imperializmu" i "rewolucyjnej roli chłopstwa" ale brzmiało to trochę tak jak Tusk zapraszający JK na spotkanie w sprawie zniesienia licencji. Bolszewikom nie pozostało nic innego jak stworzyć sobie w kraju "klasę robotniczą". Jakim kosztem wiemy chyba wszyscy.
Ten przydługi opis ma w swoim zamiarze pokazać absurdalność tzw: marksistowskiej interpretacji historii. Nie da się ukryć że w ich typologi tzw: Rewolucja Francuska ze swoją "koniecznością historyczną" stanowiła absolutnie fundamentalny kamień. Wypada kamień, sypie się teoria. A kamień wypada.
6. O ile dobrze rozumiem to
"zamieniam sie w sluch" ma oznaczać zgodę na chwilowe
"zapomnienie o swoim palikocięctwie". Jest jeszcze drugi warunek. Przypomnę: "znajdziesz mi cytat z mojej wypowiedzi w którym twierdzę że:
"ze kosciol niczego nie blokowal". Czekam
.