|
Pozostaje im smród z Arboleda, bo zarabiac bedzie nadal tyle samo. Plus ze pozbeda sie nierobow, ktorzy siedza na lawce i kosza po 3-4 razy wiecej niz grajacy pelne 90 minut.
Zwolnia sie jakies tam srodki z kontraktow i albo prezes czyms zasili kase na transfery, albo beda szukac zawodnikow z karta w lapie. Plus maja taki, ze za Rudniewa jakas tam kase dostana wiec na jakis transfer gotowkowy moga tam liczyc.
Wisle czeka to samo, tylko pytanie co bedzie z kasa na transfery. Jedynym sensownym graczem, ktorego mozecie sprzedac to Melikson i... Malecki mimo wszystko.
Zapowiadaja sie rewolucje ale nie wyglada to zbyt kolorowo.
Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie
|