I znowu dupa. Kto ustala godziny rozpoczęcia meczów

? Kolejny mecz, na który nie pójdę ze względu na późne rozpoczecie. Jakoś nie zalezy nikomu na tym, by taki gośc jak ja mógł zabrać male dzieciaki i odwiedzil stadion zostawiając kilka zlociszy. Mecz o 20.30 - kończy sie przed 23 (może dogrywka byc i karne, to juz prawie północ. Zanim dotre do domu, to 1. Dzieci musza wstawać do szkoly po 6 rano.
Dziękuje organizatorom, że przez nich mam z gęby cholewe, bo obiecałem maluchom i teraz sie "ucieszą" że nici z tego.