Marszałek napisał(a):

|
Korona gra niezłą piłkę. I to tak gra klub z teoretycznie marnym trenerem i piłkarzami.
|
To tylko teoria, jak widać. Ale w sumie nawet w teorii Korona nie ma aż tak słabej tej kadry, jak to się powszechnie przedstawia. Vukovic czy Sobolewski to starzy ligowi wyjadacze, którzy od lat należą w tej lidze do najlepszych na swoich pozycjach, teraz dodatkowo przeżywają swoją drugą młodość.
Ich bramkarz Małkowski ma za sobą ponad 50 spotkań w lidze holenderskiej w barwach drużyn z Rotterdamu i kolejne 50 w lidze szkockiej, miał potem mały kryzys, ale w Koronie się odrodził i od trzech sezonów prezentuje się tam naprawdę solidny poziom. Na prawej stronie defensywy mają Golańskiego, który jeszcze dwa lata temu był podstawowym zawodnikiem Mistrza Rumunii, gdzie grał w Fazie Grupowej LM i LE, był też nie tak dawno podstawowym prawym defensorem naszej kadry, gdzie zaliczył kilka dobrych meczów i jeden fantastyczny przeciwko Portugalii.
Środek obrony tworzy reprezentant Litwy Kijanskas - który rozegrał w ostatnich eliminacjach do ME2012 aż 7 z 8 spotkań w ich podstawowym składzie, a Litwa radziła sobie w nich zupełnie przyzwoicie, szczególnie na początku - z doświadczonym Pavlem Stano, który przed przyjazdem do Polski był częścią tej znakomitej Artmedii Petrzalki z czasów ich gry w FG LM (zagrał tam we wszystkich 6 spotkaniach), na Słowacji należał do najlepszych defensorów, rozegrał tam całą masę meczów, dodatkowo ma ponad 120 gier w Ekstraklasie.
Na lewej obronie mają Lisowskiego, czyli solidnego ligowego obrońcę, który w czasach Beenhakkera ocierał się nawet o podstawowy skład pierwszej reprezentacji, zawodnik ten rozwijał się świetnie, ale potem plany pokrzyżowała mu kontuzja. W Koronie się odbudował i wrócił do dawnej formy.
Na skrzydłach, oprócz Sobolewskiego, mają 23-letnich Kiełba i Korzyma, czyli typowych walczaków, którzy na poziomie naszej ligi się potrafią wyróżnić, Korzym niegdyś należał do najbardziej obiecujących polskich zawodników, a Kiełb grał w Koronie tak dobrze, że za niemałą kasę trafił do poznańskiego Lecha. Do tych zawodników trzeba doliczyć kilku typowych ligowych wyrobniaków w stylu Jovanovicia, Lecha, Kuzerę, czy wchodzących do składu całkiem niezłego Lenartowskiego i Jamroza, czy też podstawowego reprezentanta polskiej młodzieżówki Malarczyka.
Przyjęło się powszechnie, że Korona ma słaby personalnie skład, ale ja tego osobiście nie widzę - defensywa wręcz personalnie należy do najciekawszych w lidze, a zaraz przed nimi gra wyjadacz Vukovic. Do tego doszedł świetny (przynajmniej dla tej drużyny) trener i Korona jest w czołówce. Nie jest to kadrowo drugie Podbeskidzie, jak to co po niektórzy próbują udowodnić.
Prawdziwy problem mają tylko w ataku, gdyby mieli tam jednego zawodnika choćby klasy Piecha, to w tym momencie mogliby być nawet na samym czubie ligowej tabeli. Bo jak do tej pory musieli liczyć tutaj na pojedyncze błyski Zielińskiego, czy Jamroza, tak to za strzelanie goli odpowiadali skrzydłowi, albo gole padały po stałych fragmentach gry, świetnie dopracowanych przez Ojrzyńskiego.