Bardzo to wszystko zabawne - wychodzi z niektórych postów na to, że Zieńczuk, jako były gracz Wisły powinien właściwie cichcem do naszych dołączyć i za V kolumnę robić względem Ruchu.
Naprawdę nie zwróciliście uwagi w jakiego koloru koszulce grał

Naprawdę myślicie, że teraz będzie dbał o interes Wisły kosztem OBECNEGO SWOJEGO KLUBU

?
Zrozumiecie kiedyś, że co innego sentymenty i przywiązanie, a co innego praca

?
I że to się nie kłóci ze sobą

Ile razy słychać, że poza boiskiem przyjaciele ale przyjaźń się "zawiesza" z pierwszym gwizdkiem, a "zmartwychwstaje" po ostatnim.
Tak wygląda współzawodnictwo sportowe.
Jeśli to was nie przekonało to może Zieniu, mimo że sam kopnął Wilka to krzyczał bo to jego zabolało. Najman też Saletę kopał, a potem płakał bo jego bardziej bolało
