|
Z Bednarza jest lepszy komediant niż działacz, prezes czy dyrektor sportowy. Już raz zawiódł i przegrał, okazał się niezdolny do uczynienia z Wisły profesjonalnego klubu z dobrymi wynikami w Europie, do przekonania Cupiała do rozwoju bazy, nowoczesnego zarządzania itd. To on mówił, że Wisła w dzisiejszych czasach nie potrzebuje scoutingu, co jest totalną kompromitacją doskonale obrazującą jego wartość.
Nie osiągnął jako szef pionu sportowego nic naprawdę istotnego, nie rozwinął klubu, wcale nie sprowadził żadnych "8-10 zawodników", których Wisła mogła potem odsprzedać za miliony. Gdyby nie Marcelo, w polityce kadrowej też nie miałby kompletnie żadnych osiągnięć.
Wymowny jest też fakt, że ceni sobie "funkcyjnego" Zdzisia K.
Valcxowi w każdym elemencie mógłby buty czyścić.
Ciarki po plecach przechodzą, że komuś takiemu Cupiał znów powierzył Wisłę.
|