|
do wszystkich co pieprzą głupoty o złym zachowaniu Zieńczuka:
proponuje wam walnąć z zamachu z całej siły w umięśnioną i dobrze postawioną nogę drugiego człowieka, zachaczając czubkiem stopy. a najlepiej jakbyście to zrobili mając zamiar kopnąć w piłkę i nie spodziewając się tego - lepszy efekt (tak jak zrobił Zieniu).
padniecie na glebę i zaczniecie płakać och jak boli. Zieńczuk tam nigdzie karnego się nie domagał, padł na ziemię, bo mógł w takim starciu nawet naderwać jakiś mięsień, a że zabolało to jestem tego pewien.
pomyślcie, bo zachowujecie się jakby wam móżg nie działał.
|