Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
Sartre
Senior Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19739
Stary 26.03.2012, 15:25
Cytat:
losowanie bardzo wiarygodne, w ogóle nie przekręcone mając nowe kulki i to że cegielska dostała od iti instrukcje obsługi wybierając kulki wcześniej ich nie mieszając. to że legia chyba od kilku lat zawsze mecz rewanżowy gra u siebie i zawsze dostaje najsłabszego przeciwnika. nic tylko wiarygodne losowanie na stadionie legi ( ....a kto to w ogóle wymyślił żeby losowanie odbywało się na stadionie jednej z drużyn która w tych pucharach gra).
O ile smród koło losowania jest jaki jest i nikt jakoś specjalnie się nie postarał, żeby go wywietrzyć (serio, nawet gdyby przyjąć tezę o przekręcie, nie potrzeba tego robić na Łazienkowskiej, kręcić można dosłownie wszędzie...), o tyle nie zgodzę się co do tego zdania. W tym roku faktycznie - ciężko nie było (z groźniejszych ekip tylko Widzew), ale w zeszłym dla odmiany my akurat mieliśmy znacznie cięższą przeprawę - Śląsk, Ruch, Lechia, wcześniej Pogoń... no nie my trafiliśmy na takie np. pierwszoligowe Podbeskidzie

A co do jakiegokolwiek prorokowania odnośnie końca sezonu - proponuję wprowadzić karencję na tego typu przewidywania, bo póki co od 6 kolejek, co kolejka jest inny Mistrz Polski i kolejność na podium A zupełnie wyobrażalny jest taki scenariusz:

23 kolejka: Polonia w pięknym stylu pokonuje Koronę. Ma tyle samo punktów co Ruch, lepszy bilans meczów z obecnym liderem Legią i tylko 3 punkty straty. Ona i Ruch stają się najpoważniejszymi kandydatami do korony MP, póki co przymierzanej jeszcze z rozpędu przez Legię - wszyscy twierdzą, że się Legia w końcu obudzi, bo ma najmocniejszy skład w lidze i MP pojedzie jednak na Łazienkowską.

24 kolejka: Legia dostaje tradycyjny i fatalny pod względem stylu oklep na Reymonta, Wisła podbudowana pięknym zwycięstwem u siebie wraca do wali o puchary. Ruch jedzie do Łodzi, gdzie pechowo remisuje, zdobywając ledwie jeden punkt, co pozwala im zrównać się punktowo ze Śląskiem. W walce o puchary utrzymuje się Korona, która gładko wygrywa z Górnikiem. Śląsk dostaje potworny i bolesny oklep od Polonii, która tym samym wskakuje na pozycję lidera rozgrywek. Zabiera koronę Legii do przymierzalni i sprawdza, czy kędziory Tosika się w nią zmieszczą. Wszyscy twierdzą, że lider dla Polonii był do przewidzenia, bo to drużyna o mistrzowskim potencjale.

25 kolejka: Ruch rozjeżdża Legię na Łazienkowskiej, dzięki czemu wdrapuje się na pozycję lidera z 45 punktami. Lidera ma dlatego, że Polonia kompromituje się z Górnikiem, a jej bezradność ofensywna jest porównywalna tylko z jej żenadą defensywną, bo Jodłowiec podaje na wolne pole do Nakoulmy, Przyrowski odprowadza wzrokiem pędzącą do jego bramki z prędkością 5 km na godzinę piłkę odbitą od Kwieka, a potem jeszcze na dodatek fauluje na czerwoną kartkę Michała Zielińskiego. Wisła jednak decyduje się że puchary, to jednak nie w tym roku i przegrywa z Jagiellonią. Tymczasem Korona wgniata w ziemię Lecha i zrównuje się punktami z Polonią oraz Legią, wyprzedzając o jeden punkt Śląska, który remisuje z Bełchatowem - pogromcą "faworytów". Koronę Polonii zabiera Ruch i wpasowuje ją na głowę Waldka Kinga - ale wszyscy o tym wiedzieli już od dawna, w końcu to najrówniej grająca drużyna w lidze.

26 kolejka: Legia zgarnia gładkie 3 punkty na słabym Widzewie, Śląsk gładkie 3 punkty na nie grającym już o nic Podbeskidziu, Ruch rozwala Górnika Zabrze, Korona - Zagłębie Lubin, Wisła - ŁKS. Od stawki odpada Polonia, która ledwie remisuje ze słabiutką Cracovią, ale wszyscy twierdzą że to było do przewidzenia, bo ta drużyna jest tłamszona przez presję prezesa i nigdy nie będzie w stanie walczyć o wyższe cele. Status quo utrzymany, Ruch już zaczyna wypłacać premie od nowego sponsora swoim piłkarzom za zdobycie Mistrza Polski.

27 kolejka: Cóż za zwrot akcji! Że Legia pokona po niezłym spotkaniu dramatycznie słabego Lecha Poznań, to jeszcze wszyscy mogli przewidzieć, ale że Ruch tak polegnie z tą potwornie słabą Polonią Warszawa - to już nie. Ruch wyprzedzony zostaje nie tylko przez Legię, ale także przez dalej grającą swoje Koronę (wygrana 4:0 z ŁKSem) i Śląsk (2:0 z Lechią na wyjeździe). Wisła nadal goni, wygrywając ze znudzonym sezonem Podbeskidziem. Ruch oddaje koronę w depozyt, ale póki co głupio mówić kto będzie MP na koniec.

28 kolejka: Ruch chyba dopadł straszny kryzys! Porażka z ŁKSem? Zaczynają się powoli plotki o zwolnieniu Waldemara Fornalika i odejściu nowego sponsora. Tymczasem na pozycji lidera umacnia się Legia, wygrawszy u siebie z Jagiellonią. MP już niewątpliwie trafi do Legii, bo Śląsk ledwie remisuje z Zagłębiem Lubin, aczkolwiek namieszać może jeszcze Korona, która ma do Legii ledwie dwa punkty straty i tyle samo punktów co Śląsk, którego wyprzedza bilansem. Wisłą nadal goni, rozjeżdżając Cracovię w derbach. Skorża pyta się dziennikarzy, czy da się powiększyć obręcz korony mistrzowskiej i czy dużo to kosztuje, bo on ma dużą głowę.

29 kolejka: Legia zalicza remis z Lechią, Korona ogrywa Widzew, Śląsk ogrywa Jagiellonię. Nie wiem kto tam jeszcze ma jaki wynik, ale matematyczne szanse na mistrza ma 6 drużyn. Ze względu na to że Korona od dawna nic nie przegrała, wszyscy orzekają, że MP będzie niewątpliwie jej, bo gra najlepszą i najładniejszą piłkę ze wszystkich drużyn. Ojrzyński stwierdza w wywiadzie, że to niesamowite uczucie wygrać Mistrza Polski w swoim pierwszym sezonie ekstraklasy.

30 kolejka: przegrywają lub remisują wszyscy faworyci, pierwsze cztery miejsca mają tyle samo punktów, określenie Mistrza Polski wymaga zaawansowanych obliczeń matematycznych. UEFA wycofuje polskie drużyny z kwalifikacji do Ligi Mistrzów, bo szkoda na nie czasu.

Tak nawiasem mówiąc, to ja się nie dziwię, że nikt nie chce tej korony mistrzowskiej. Przymierzało ją już tyle drużyn, że ilość łupieżu jaka się na niej zgromadziła musi być obrzydliwa.
Ostatnio edytowane przez Sartre : 26.03.2012 o godz. 16:19.
Legionista
Odpowiedz cytując