milosz napisał(a):

Mnie najbardziej jednak martwi że za Maaskanta czy zwłaszcza za Moskala był jakiś styl i można było coś krytykować, a tu nie ma nawet czego, ot wszystko nie tak.
Druga sprawa to co dalej. W lidze miejsce nawet 4 będzie trudne do osiągnięcia, a więc pozostaje prestiż w meczach z Legia i derby z pasiakami. A do pucharów tylko kosztem Ruchu w PP i dalej w finale.
|
Dokładnie, drużyna Moskala mimo, że przegrywała to wymieniała podania, a tutaj dwa-trzy podania i strata. Wtedy graliśmy miejscami naprawdę ładnie piłką, tylko nie dochodziliśmy do sytuacji, a tych nie licznych nie wykorzystywaliśmy. Okazuje się, że Moskal słusznie stawiał na Genkova. Biton jest zupełnie bez formy, a jak sytuacji nie ma to i tak był lepszy Genkov, który więcej grał w innych formacjach.
Ktoś powiedział, że mamy dobrą obronę. Nie, nie mamy, ani nie mieliśmy. Probierz nic wielkiego nie zdziałał. Jednak jest z drużyną tylko 25 dni, nie przepracował okresu przygotowawczego, zagrał kilka meczów. Nie można go jeszcze skreślać. Uważam mimo wszystko, że błędem było zwolnienie Moskala. Z perspektywy czasu to jeszcze lepiej widać. Wyniku i tak nie zrobimy, a tak przynajmniej byłaby jakaś ciągłość i styl, który byłby wypracowywany. Chociaż z jednej strony stało się dobrze. Teraz nikt nie powie, że to wszystko to wina Moskala. Teraz widać jakich mamy zawodników. Widać, że trzeba budować wszystko od początku. Jeszcze ktoś by wpadł na pomysł wymiany kilku ogniw. Teraz widać, że trzeba wymienić dosłownie wszystko.
Pareiko zagrał naprawdę dobry mecz, szkoda, że koledzy nie dostosowali się poziomem. Reszta słabo. Nie chcę knuć teorii spiskowych, ale Melikson chyba naprawdę chce odejść latem za wszelką cenę. Z taką grą nie dość, że nie złapie kontuzji to jeszcze cena spadnie znacznie. Także my kibice będziemy inaczej spoglądali na ten transfer. Mam nadzieję, że nie o to chodzi. Biton też gra słabo i w następnym sezonie na pewno u nas nie zagra. Dlatego uważam, że powinni dać szansę jakiemuś napastnikowi z MESA. Co z tego, że jest pewnie słabszy od Bitona. Musimy myśleć przyszłościowo. Jeżeli ktoś zasługuje na szansę z MESA to teraz jest idealny moment. Dla takiego zawodnika mecz z Legią to będzie spełnienie marzeń. Czy uważacie, że taki Szewczyk nie będzie gryzł trawy w takim meczu? On pewnie zostanie w klubie. Biton nie. Co z tego, że strzeli dwa, trzy gole do końca sezonu. I tak u nas nie zostanie. Pod tym względem dużo racji ma ten nowy trener Lecha. Co mu z zawodnika, który latem będzie grał w innym klubie?