gigant napisał(a):

|
Czy tylko ja widziałem "zadowolenie szatni" z powodu powrotu Małeckiego? Wyglądało to na proteścik.
|
No to zaczął się on jeszcze na długo przed jego zawieszeniem...
Mieliśmy w tym meczu jedno groźne dośrodkowanie: Małeckiego właśnie. No i jeszcze uratował nas przed stratą bramki - piłkarz kompletny

Ale wtedy i tak graliśmy w dziewiątkę (czerwień Bunozy + Kirm). Zresztą, w pełnym składzie nie było wiele lepiej.
Co do kartki Gordana - trzeba się cieszyć, ze dopiero teraz. Chavez i Gorgan robią czasem takie akcje, że kopara opada i tylko słabości naszych sędziów i piłkarzy zawdzięczamy, że częściej nie jesteśmy kartkowani/punktowani.
Dla odmiany - jechanie po Diazie nie ma sensu, dał z siebie 120% i na koniec meczu to niestety wyszło.
EDIT: A Probierza już w Wiśle nie ma. Pytanie, czy wywalą go jeszcze w tej rundzie, po, czy na początku następnej.