|
Senior Member
Od: 06.2009
Skąd: KRK- Wien
Offline
|
#184

25.03.2012, 19:39
|
legol napisał(a): 
Teoria może dość kontrowersyjna ale kto wie czy gol D. Falla dla Odense w 93 minucie meczu w Londynie nie okazał się być gwoździem do trumny obecnej Wisły. Uśpił czujność bo dał trochę euro i tym samym umocnił w przekonaniu tych piłkarzyków że są naprawdę mocni. Obecnie gramy gorzej niż 75% drużyn z tej ligi. Bilans na wiosnę nie jest przypadkiem 1 zwycięstwo na 6 spotkań to bilans który przy starcie sezonu plasował by nas na miejscach około spadkowych. Ktoś musi mocną walnąć pięścią w stół bo następny sezon może być tragiczny. 22 gole w 23 meczach to odzwierciedlenie siły ofensywnej tej drużyny. Gramy bez napastników i pojedyncze dobre mecze Bitona i Genkowa nie zamażą tej prawdy. Miło było dziś popatrzeć na trójkę zawodników ofensywnych Ruchu. To co robili z piłką i z obroną Wisły było godne szacunku. Ściągniecie Meliksona było totalną pomyłką Probierza. Abstrahując od faktu że Maor dziś nic nie grał to jest to jedyny zawodnik który obecnie wzbudza jakikolwiek respekt u przeciwnika tym samym więcej zawodników musi się skupić na obronie. Jego zejście to była woda na młyn dla Ruchu bo mogli rzucić więcej graczy do ataku bo niby kto miał im zagrozić? Iliev? Kirm? Biton? Ciężko ogląda się Wisłe przegrywającą i wiele razy było nam to dane zobaczyć w tym sezonie. Ale każdą porażkę da się przeboleć jeśli tylko była walka i ambicja, a mecz był równy. Natomiast dziś coś pękło. To było totalne obnażenie sytuacji w jakiej znaleźliśmy się. To nie była zwykła porażka, a wynik całkowicie zamazuje to co działo się na boisku.
Trzeba dokończyć ten sezon i zacząć już budowę nowej Wisły. Ta nie zdała egzaminu. Utrzymanie mamy zapewnione z pucharu pewnie odpadniemy w półfinale z Ruchem. Nie można marnować czasu....
|
I ta co dwa lata 
|
|