Kilka moich refleksji (oczywiście mam pełną świadomość tego, że byliśmy słabsi):
1. Chavez porusza się po boisku jak mały piesek - nieświadomie. On chyba bardziej pomaga przeciwnikowi i przeszkadza naszym niż na odwrót.
2. Biton i Melikson powinni wypierdalać stąd w tempie ekspresowym. Obydwoje odstawiają żałosny show reżyserowany przez Dahana - "Kup nas".
3. Nunez - z taka panienką w środku pola trudno nie dawać się wyruchać innym.
4. Kirm - ...
5. Jovanovic - co w nim takiego dobrego? Gość jest katastrofalnie słaby.
6. Nasz trener chyba pogubił notatki. Wyszliśmy na ten mecz z taktyką zupełnie niedobraną do rywala, jakim jest Ruch. Efekty - stracona pierwsza połowa i przegrana druga (bo trzeba było ściągnąć i Meliksona, i Bitona).
7. Patryk Małecki - wniósł sporo ożywienia, zaliczył udany przerzut (tak, w tym meczu to bardzo dużo). Pitolcie sobie dalej, jaki to on niegrzeczny, jak nie szanuje kibiców itp., ale jest niezbędny tej drużynie.
8. Komentatorzy w C+ - nawet moja mama (mająca z piłką niewiele wspólnego) śmiała się z ich .......enia.
9. Sędziowanie - skandal i żenada. Niemal każda sytuacja stykowa na korzyść Ruchu.
Wszystko to nie zmienia faktu, że zagraliśmy żałosny mecz. Może nawet najgorszy od kiedy pamiętam. Przykro na to patrzeć. Jednak w piątek przyjeżdża Legia, to "kibiców" nie braknie (nawet MAŁECKI ich NIE ODSTRASZY). Później będzie ŁKS, to może się 10k uzbiera. Zarząd wymyśli jakąś aferę z Patrykiem, że niby on zabronił chodzić.
