|
Małecki miał w 100% racje. To nie jest drużyna a skupisko ludzi. Większości nie zależy na wyniku, nie chce się biegać, tylko czekają na wypłatę.
W tym meczu idealnie było widać komu zależy na grze w Wiśle.
Pareiko (gdyby nie on byłoby 6-0), aż żal mi go było patrząc z kim ma grać w obronie. Małecki i Garguła po wejściu biegali, chcieli, ale nic z tego. Wilk jak zawsze walczył i to tyle. To jest straszne, Diaz i Genkov też niby chcieli, ale to nie to.
Teraz poświęcę kilka słów dla Kirma. Od kilkunastu meczów jak Boga kocham on się kopromituje, mało tego kompromituje Wisłę. Dzisiejsze zwody\wrzutki obnażyły go w 100%. Na jego miejscy zrzekł bym się pensji za ostatnie 3 miesiące. Podobnie zresztą powinna postąpić cała kadra. Za co oni biorą tyle pieniędzy za co? Małecki wszedł i raz dośrodkował, Kirm dośrodkowywał chyba z 5 razy i ani razu piłka nie podniosła się nad ziemię.
Kadrę mamy śmiesznie słabą. Sezon powinni dograć młodzieżowcy. O kurde, sory, my nie mamy młodzieżowców... mój błąd.
Ciekaw jestem co się stanie po sezonie, bo tak być nie może.
Mam wrażenie, że dobrali byśmy 8 zawodników z 3 ligi i zagrali by lepiej niż nasi "najemnicy" dzisiaj. Mecz wyglądał jak Ruch Chorzów - Pareiko.
|