rw88 napisał(a):

|
Tego właśnie nam brakuje, nie jednej Legii, a tak pięciu klubów zapewniających regularne dostarczanie zawodników tego typu, czyli dobrze wyszkolonych technicznie, z pewnym potencjałem na przyszłość. Mając dobrze zorganizowane szkolenie wypuszcza się nie tylko brylanty na miarę Wolskiego, ale też masę zawodników o mniejszym potencjale, nie tej iskrze bożej, z tym że równie dobrze wyszkolonych, którym piłka nie przeszkadza. Taki efekt domina, łatwo sobie wyobrazić, jaka fala zalałaby kluby środka i dołu tabeli, czy też I ligi, jeśli mielibyśmy pięć akademii choćby na miarę Legii.
|
Tak, tylko tą filozofią, która obowiązuje w Realu ciężko będzie zarazić działaczy naszych klubów. Właśnie tutaj jest pole dla popisu dla władz piłkarskich, tj. PZPN, Ekstraklasa, aby tak samo jak kilka lat temu wprowadzano obowiązkowe podgrzewane murawy oraz obowiązkowe oświetlenie, wprowadzić obowiązek posiadania choćby małych szkółek piłkarskich. Do tego wprowadzić tak jak w holenderskim PSV bodaj jest, że 10% budżetu trzeba przeznaczyć na wydatki młodzieżowe. Powinniśmy tutaj wdrożyć przede wszystkim to co zrobili Niemcy w ostatniej dekadzie. Kiedyś czytałem, że tam federacja ma bardzo wielki wpływ na szkolenie w każdym klubie. To jest właśnie zadanie dla naszych władz. Trzeba zrozumieć, że profesjonalny system szkolenia się zwróci. Będziemy mieli silniejszą reprezentację, będą większe prowizje z transferów, a przede wszystkim nasze kluby będą miały szanse powtórzyć choćby wyczyny BATE Boryszów, a potencjał będziemy mieli na znacznie więcej.
To jest właśnie główna bolączka Wisły i każdego klubu w naszej lidze. Ważne jest to co jest teraz, a nie to co będzie za 5, 10 lat. Gdybyśmy po meczach z Lazio poszli w kierunku inwestycji w bazę sportową dzisiaj prawdopodobnie mielibyśmy Czekaja, którego chciałby kupić PSV Eindhoven za 2 mln euro, a na jego miejsce czekałby Kowalski (przysłowiowy, a nie Mateusz), który miałby nie mniejszy talent. Skład byłby oparty na młodych polskich zawodnikach, którzy będąc u nas już kilka lat (bądź będąc wychowankami) wiedzieliby co oznaczają dla nas Derby.
Aktualnie może nam się objawić jakiś talent, ale raczej na bazie przypadków. Ci zawodnicy często do ukończenia 18 roku życia nie zagrali żadnego meczu o stawkę w dorosłej piłce. Tutaj warto byłoby ich masowo wypożyczać bądź reaktywować rezerwy, które by grały w 2. lidze. Nie kłóci się to z istnieniem Młodej Ekstraklasy.