|
Sprzedaż biletów przez internet to coś, na co długo czekałem (i czekam). Mieszkam około 200km od Krakowa, poza Wisłą nic mnie nie łączy z tym miastem (ale kiedyś tu zamieszkam, jest pięknie!), drogi są do dupy (przynajmniej do Częstochowy) i nie mam za bardzo jak jeździć na mecze. Jeśli już pojadę, to chciałbym na np. G. Podróż trwa jakieś 4 godziny i bilet kupuję praktycznie na ostatnie chwile (zależy też na którą godzinę mecz). I teraz jest tak: chcę iść na to G, ale jak zajechałem to się bilety skończyły. Muszę wybrać inny sektor. Prawdopodobnie droższy. Ostatnio miałem szczęście, że z tych tańszych sektorów to jeszcze D zostało. Kupując sobie bilet przez internet, mam już miejsce na to G i wchodzę bez problemu.
Można jeszcze jechać na mecz dzień wcześniej, kupić bilet, przespać się w jakimś hotelu i czekać na mecz. A potem do domu. No ale są takie rzeczy jak szkoła, praca...
Co niektórzy zapominają, że żeby być Wiślakiem, nie trzeba mieszkać w Krakowie. Sprzedaż biletów przez internet to dobrodziejstwo!
|