wislak68
Tradycyjne juz rozmywanie stosowane przez
wislaka68... I brak argumentacjii.
Cytat:
Oj słabo bobku. Potrafisz pleść brednie o tym że "szlachta sama od siebie pewnego dnia by uznala ze jednak nie chce miec tych przywilejow" a gdy padają pytania o konkretny mechanizm tego "odbierania przywilejów" to okazuje się że bobuś podnosi ręce do góry i mówi o: "pierdylionie glupkowatych kwestii". Tymczasem kwestia jest jedna: nie masz kompletnie pojęcia o rewolucji we Francji. Potrafisz tylko pleść w kółko banały których znaczenia nawet nie rozumiesz.
Zanim napiszesz następny post spróbuj sie może zastanowić czy ma w ogole sens coś takiego jak dialektyczny sposób widzenia świata (zaproponowany przez Hegla i "twórczo" rozwinięty" przez Marksa i Engelsa), który w sferze politycznej sprowadzać się miał do dychotomii pomiędzy bazą a nadbudową prowadzącej w konkluzji do rewolucji. Mówiąc bardziej dla Ciebie zrozumiałym językiem przemyśl czy faktycznie było tak że rewolucja we Francji doprowadziła do "utraty przywilejów przez szlachtę" czy może wręcz przeciwnie (jako najłatwiejszy przykład do analizy proponuję Ci przypadek Napoleona Bonaparte). W kontekście Twojej wypowiedzi o tym że: "... burzuazja (jako klasa, nie jako jednostki) z czasem sama od siebie dokona rewolucji komunistycznej?" zastanów sie nad faktem że tzw rewolucja komunistyczna dokonała się nie w krajach w których "klasa robotnicza" była najliczniejsza ale w feudalnej Rosji i Chinach. Jeśli spróbujesz przemyśleć te fakty to być może zrozumiesz dlaczego "świeżość" (to oczywiście eufemizm) Twoich poglądów budzi na tym forum takie rozbawienie. Być może też zrozumiesz "co ma piernik do wiatraka" tudzież czy "gadamy o jednostkach czy o ogole". Mam również nadzieję że chwila refleksji nad zadanymi tematami pozwoli Ci rozstrzygnąć dylemat "słuszności rewolucji" tudzież jej "potrzeby".
Jeśli natomiast chodzi o komentarz dotyczący hasła o "ludziach patrzących naprzód" to mam nadzieję że podane przez Ciebie przykłady uświadmiły Ci jak beznadziejnie banalne, ogólne i nic nie wnoszące jest to hasło tak skwapliwie przez Ciebie wyboldowane.
PS: Jeśli odnoszenie się do moich pytań jest dla Ciebie aż tak bardzo męczące to w trosce o Twoje zdrowie zrozumiem jeśli odpuścisz. Nie każdemu Pan Bóg dał po równo ...
|
Pogrubione czesci twojego wywodu to cos co najbardziej przypomina "argumenty". Niskich lotow, to prawda, ale jednak choc troche przypominaja. Szkoda ze tylko przypominaja. W zasadzie to nie wiem z czym tu mam teraz dyskutowac? Mam Ci strescic rewolucje francuska, okres przed, i okres po? Mam udawac ze jestem dialektykiem, i bronic tego sposobu widzenia swiata? Nie wiem, doprawdy nie wiem...
Dobra, pojde na duze skroty i napisze baaaardzo ogolnie. Cala dyskusja zaczela sie od mojego stwierdzenia ze
z reguly nikt dobrowolnie nie oddaje przywilejow jesli nie musi. Zalozmy ze mamy panstwo X w ktorym jest 1000 mieszkancow. 100 ma przywileje, 900 ich nie ma. Z tych 900, 600 zyje w biedzie. Okej, ile z tych 100 z przywilejami, zrezygnowalo by z tych przywilejow (przystalo by na gorszy komfort zycia) by tym 600 zylo sie lepiej? Ile? Biorac pod uwage ludzka nature, chyba niewielki procent?
Powracajac do planu rzeczywistosci, jesli pewna czesc spoleczenstwa owczesnej Francji miala przywileje (szlachta, kler, itd) to czego mozna sie bylo spodziewac? Chyba nie tego ze te grupy spoleczne zrezygnowaly by z tych przywilejow bez przymusu, nie? Jednostki tak, ale nie grupa jako calosc. Tylko presja innych grup mogla spowodowac ze uprzywilejowane grupy zaczelyby tracic przywileje.
Taka presja byla rewolucja francuska.
I uwaga, ja nie pisze ze rewolucja francuska stworzyla rowne spoleczenstwo.
Rewolucja francuska stworzyla nowy rezim. Rezim inny od poprzedniego. W tym rezimie przywileje uprzywilejowanych starego rezimu, albo zniknely, albo znacznie zmalaly. W tym przywileje szlachty. Przywileje szlachty (co niekoniecznie musi znaczyc bogactwo, wszak czesto szlachta stawala sie burzuazja) malaly przed rewolucja (niekoniecznie ze wzgledu na klasy "popularne") i po, ale nie mozna zaprzeczyc ze rewolucja francuska to byl kamien milowy jesli chodzi o zerwanie z
Ancien Regime.
W
ancien regime pewne grupy byly uprzywilejowane. Zerwanie z tym rezimem sila rzeczy sprawia ze te grupy traca przywileje lub ich czesc.
Reasumujac, rewolucja francuska uderzyla bezposrednio w monarchie absolutna i wszystko co ta monarchie absolutna podtrzymywalo,
czyli uderzylo w przywileje pewnych grup.
Tyle i tylko tyle. I nie pierdziel mi teraz ze szlachta (
w formie przed rewolucyjnej) zyskala na sile dzieki rewolucji, bo to smiech na sali.
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Cytat:
|
jako najłatwiejszy przykład do analizy proponuję Ci przypadek Napoleona Bonaparte
|
Pewnie przyklad Michaila Tuchaczewskiego wskazuje na to ze w Zwiazku Radzieckim z lat 20 byly uprzywilejowane te same grupy spoleczne co te ktore byly uprzywilejowane przed I wojna swiatowa
Cytat:
|
zastanów sie nad faktem że tzw rewolucja komunistyczna dokonała się nie w krajach w których "klasa robotnicza" była najliczniejsza ale w feudalnej Rosji i Chinach
|
Ale z jakim zagadnieniem to ma zwiazek?
Cytat:
|
Jeśli odnoszenie się do moich pytań jest dla Ciebie aż tak bardzo męczące to w trosce o Twoje zdrowie zrozumiem jeśli odpuścisz. Nie każdemu Pan Bóg dał po równo ...
|
Alez chwileczke,
sam nie odnosisz sie do moich pytan! Na niektore odpowiedzi czekam juz 2-3 tygodnie. Na przyklad:
Wiesz juz kim byl np. Giordano Bruno, czy dalej udajesz ze nie, twierdzac przy okazji ze kosciol niczego nie blokowal?
I co? Nico. Jestes zwyklym hipokryta.
P.S
Dlaczego odreagowujesz porazki zyciowe w taki sposob?
Cytat:
|
Potrafisz tylko pleść w kółko banały których znaczenia nawet nie rozumiesz
|
Cytat:
|
. Mówiąc bardziej dla Ciebie zrozumiałym językiem
|
Cytat:
|
"świeżość" (to oczywiście eufemizm) Twoich poglądów budzi na tym forum takie rozbawienie
|
---> to akura ciekawy podpunkt, podswiadomie chelpisz sie ze sa tutaj osoby co mysla tak jak ty..., niezaspokojona potrzeba akceptacji?
Cytat:
|
Jeśli odnoszenie się do moich pytań jest dla Ciebie aż tak bardzo męczące to w trosce o Twoje zdrowie zrozumiem jeśli odpuścisz. Nie każdemu Pan Bóg dał po równo ...
|
Ewidentnie widac ze jestes sfrustrowany. Smialo, pisz.
*Nie moge zagwarantowac ze bedzie mi sie chcialo pisac kolejny dluuugi post zeby spierac sie o takie po.......ki o jakie sie spieramy. Moze odpisze, ale gdyby nie, to zebys nie myslal jak poprzednim razem ze "kwestia zostala omowiona". Bo wtedy nie zostala, i... teraz tez sie nie zanosi by zostala...