|
Przecież nie każda taca idzie na parafię, tylko trzecia(albo czwarta) i każda kolejna w miesiącu.
Czyli budżet ma źle, bo bogaci księża nie płacą podatków (liczę oczywiście na przykład), ale dla organizacji feministycznych zajmujących się "zniewoleniem macic" czy neokomunistycznych odkurzających swoją dziecinną pasję Bader-Meinhof kasa zawsze się znajdzie.
Nie wspominając, że marnotrawienie forsy przy Wielkich Budowach Eurosocjalizmu to przy tym pestka.
|