Dariook napisał(a):

A teraz zastanow sie jakim potrzeba byc zjebem zeby poczuc sie urazonym slowami Maleckiego?
Najlepsze jest to ze chcesz Malego uczyc wyzszych wartosci a sam nie dostrzegasz tego ze niczym sie twoje zachowanie nie rozni.
Dla mnie gwizdanie na wlasnych zawodnikow jest tak samo nie godne kibica Wisly jak nie odpowiednie zachowanie Maleckiego.
Nie wiem , moze to ja jednak zostalem inaczej wychowany, a jebanie swoich pilkarzy jest ok?
Dlatego z ciezkim sercem musze stwierdzic ze, kibic Wisly idzie w hujowa strone.
Podaza dokladnie tam gdzie powinno byc jego miejsce! Na niewłasciwa stronę blon!
Nie gwizdalem i nigdy nie będę. Nigdy wiecej Nie mam ochoty "w moim domu", słuchac tych judaszowych pisków pod adresem mojej druzyny, dlatego ciesze sie ze swoje urazone i rozdarte serduszka zostawiacie w bujanym fotelu na resorach.
Takie prostackie zachowanie trzeba tępic, jak zarazę. Wykopac chamstwo ze stadionu ! chcialo by sie rzec.
Ps: Moskal sam sie obroni ... raczej nie potrzebuje tobie podobnych , obroncow z urzędu. To bardziej irytuje niz pomaga. Dlatego coraz bardziej sie zastanawiam czy aby to z Moskalem jest cos nie halo... pewnie nie potrzebnie , a za cale zjawisko winni sa glownie desperados.
|
Zjebem? Sam nie gwizdze, wolę zakląć pod nosem. Ale daleko mi do ortodoksów, ktorzy widza w incydentalnym gwizdaniu na nieudaczników i pseudopiłkarzy obraze majestatu. Patryka wcale nie trzeba obrazac, cala robote ten chlopak robi sam.
Ty wolisz nazwac chamem i zjebem brata po szalu, tylko dlatego, że w....i.l sie na machanie rekami i markowanie gry w pilke w przegranym u siebie meczu z Lechia Gdansk. I kilka linijek dalej piszesz, ze Patryk Małecki ma rację.
Ale cóż, logikę Twoich wypowiedzi podsumowuje chyba tekst o sprzedaży internetowej...
Jebanie pilkarzy?
Gwizdanie = jebanie piłkarzy? Nie umiem z tak postawioną tezą dyskutować, jest głupia.
A tekst o zostawaniu w bujanym fotelu przynajmniej mnie rozbawił. Wybacz, zignoruję. Nie czuję potrzeby udowadniania przed Tobą swojej wiślackości.
Zgadzamy się w dwóch kwestiach:
1. Zostaliśmy inaczej wychowani.
2. Stoimy w sprawie Maleckiego po przeciwnych stronach barykady.
Obie różnice bardzo mnie cieszą.