Dariook napisał(a):

Ooo jaki wyssany z palca argument, co za porównanie... 
Powiem krótko, z tobą nie warto rozmawiać na takie tematy, jednak czytając takie smuty to jestem pewny że stoję po właściwej stronie.
Patryk Małecki miał rację!
|
Szkoda klikać.
Cytat:
|
Jakoś nie wierze ze pojawisz sie na wszystkich meczach. Dla klubu to podstawa zeby sprzedac karnety, mieć pewna gotówkę a nie liczyć na to czy ci mama na mecz pozwoli iść.
|
Gdyby tak było, mistrzu polityki sprzedażowej i marketingu, to klub mógłby zrezygnować z biletów w ogóle i sprzedawać jedynie karnety. Jednak nawet w takim wypadku należałoby uruchomić sprzedaż internetową bo nie ma żadnych argumentów przemawiających za NIEUŁATWIENIEM zakupu karnetów (czy biletów) kibicom, a nawet piknikom zdeklarowanym.
Co do pojawiania się na wszystkich meczach - oczywiście, że się nie pojawię. Mam obowiązki zawodowe i rodzinne, a takich nie da się przekładać jak czasu przeznaczonego na odrabianie lekcji (o tym jednak chyba wiele nie wiesz jeszcze) jednak nie sądzę, żeby dla klubu zrezygnowanie z kilku tysięcy nieregularnie chodzących na mecze kibiców było finansowo korzystnym rozwiązaniem.
Na lekcjach matematyki to się chyba nie wysilasz. Popraw się Dareczku, popraw.