Wyświetl pojedynczy post
Dariook
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18111
Stary 23.03.2012, 01:49
Krotochwila napisał(a):Wyświetl post
Chłopie, jak się z Tobą zazwyczaj nie zgadzam i czasami zęby mnie bolą jak czytam Twoje posty - tak tutaj pełna zgoda. A już za wytłuszczone zdanie hiiiigh five!.

Ale to porusza inną kwestię.
Z Małeckiego taki Wiślak, że "ich" (czytaj Basałaja i zarząd) pomylił z Kazimierzem Moskalem - jedną z niewielu nam wspólczesnych wiślackich legend. Pomylił człowieka o którym po kilkunastu latach wciąż śpiewa się na Reymonta pieśni (ilu takich mamy?) z Prezesem Klubu - facetem, który nie chciał dać mu podwyżki.
Moskala Patryk Małecki powinien darzyć szczególną atencją i szacunkiem.
Bo jeśli czegokolwiek się ten ćwok (szukałem delikatnego słowa) przez te kilka lat gadania o przywiązaniu do barw miał nauczyć, to tego m.in., że "Moskal Kazimierz, nie rusz Kazika...". I nie o znajomość tekstu samej przyśpiewki mi chodzi (bo Patryk zapewne ją zna) ale jej nieco głębsze znaczenie.

A jeszcze wcześniej, kibiców Wisły, którzy gwizdami (tylko lekkimi gwizdami, nie tam żadnymi zdrowiu zagrażającymi poczynaniami) śmiali wyrazić niezadowolenie z jego bezproduktywnych, egoistycznych i nonsensownych poczynań piłkarskich w meczu z Lechią również z owymi "nimi" pomylił i kazać iść sobie na stadion po drugiej stronie Błoń. Ha! Pomylił 50 letniego z okładem Bogdana Basałaja, meżczyznę o dość pospolitej urodzie, lekkiej nadwadze i nieco pretensjonalnym sposobie bycia z kilkoma tysiącami ludzi, z których spora część na Wisłę chodzi kilkadziesiąt lat, wyjazdów ma więcej niż Patryk poprawnie działających synapsów i która - na swoje nieszczęście - na starość odkryła w sobie słabość do pieczonej kiełbasy.

Taki ten nasz Patryk łebski.
A teraz zastanow sie jakim potrzeba byc zjebem zeby poczuc sie urazonym slowami Maleckiego?
Najlepsze jest to ze chcesz Malego uczyc wyzszych wartosci a sam nie dostrzegasz tego ze niczym sie twoje zachowanie nie rozni.
Dla mnie gwizdanie na wlasnych zawodnikow jest tak samo nie godne kibica Wisly jak nie odpowiednie zachowanie Maleckiego.
Nie wiem , moze to ja jednak zostalem inaczej wychowany, a jebanie swoich pilkarzy jest ok?
Dlatego z ciezkim sercem musze stwierdzic ze, kibic Wisly idzie w hujowa strone.
Podaza dokladnie tam gdzie powinno byc jego miejsce! Na niewłasciwa stronę blon!
Nie gwizdalem i nigdy nie będę. Nigdy wiecej Nie mam ochoty "w moim domu", słuchac tych judaszowych pisków pod adresem mojej druzyny, dlatego ciesze sie ze swoje urazone i rozdarte serduszka zostawiacie w bujanym fotelu na resorach.
Takie prostackie zachowanie trzeba tępic, jak zarazę. Wykopac chamstwo ze stadionu ! chcialo by sie rzec.

Ps: Moskal sam sie obroni ... raczej nie potrzebuje tobie podobnych , obroncow z urzędu. To bardziej irytuje niz pomaga. Dlatego coraz bardziej sie zastanawiam czy aby to z Moskalem jest cos nie halo... pewnie nie potrzebnie , a za cale zjawisko winni sa glownie desperados.
Ostatnio edytowane przez Dariook : 23.03.2012 o godz. 02:11.
Odpowiedz cytując