|
Abstrahując od jakże pasjonujących tematów dotyczących zarobków forumowiczów i ich postaw w negocjacjach z pracodawcą i gorących relacjach z przełożonym, chciałbym - O zgrozo! - napisać na temat Małeckiego i polityki wizerunkowej Wisły Kraków. Otóż cała ta sytuacja pokazuje po raz kolejny, że właściciel naszego klubu zmiennym w uczuciach jest jak latina w południowoamerykańskich telenowelach. Klub wysyła w Polskę i świat serię sprzecznych sygnałów budząc już nie tyle zdziwienie co zażenowanie.
Mając to na uwadze nie dziwię się że od lat nie możemy znaleźć godnego tytularnego sponsora na koszulkę. Poważne firmy lubią stabilnych partnerów. Wisła Cupiała nigdy taką nie była i szczerze wątpię czy kiedykolwiek będzie.
|