koniak napisał(a):

|
Poza tym sytuacja Uche a Małeckiego to dwie całkiem inne sprawy
|
W przypadku Uche była próba jednostronnego wypowiedzenia kontraktu (za odszkodowaniem), sądzenie się z klubem i odmowa gry. Chciałbym przypomnieć, że zanim go zawieszono to Kasperczak z nim negocjował i próbował nakłonić go do powrotu.
Nie ma za bardzo porównania do sytuacji Małeckiego. Jakby to ująć: Patryk działał w sposób mniej wyrachowany, nie zbyt chyba przemyślany, w celu nie do końca wiadomym - pewnie nawet jemu samemu
Krotochwila napisał(a):

|
Zadną miarą nie była śmieszna. Finansowo to sobie można karać za pojedyncze wybryki, wizyty w nocnych klubach czy palenie fajek. Ten matoł od kilku lat sprawia problemy, finansowo był karany kilkukrotnie, przypomnisz mi efekty? No własnie.
|
Finansowo można karać za to, co uzna się za stosowne. Klub sam decyduje co dla niego najlepsze. Patrz przykład z młodymi piłkarzami Chelsea.
A epitety obie daruj, geniuszu.
Krotochwila napisał(a):

|
Podważył autorytet trenera, po.......ił drużynę, obraził kibiców, postawił siebie ponad Klubem.
|
Dodajmy - bardzo szanowanego trenera, szczególnie przez prezesa i właściciela klubu. Ten szacunek wyraził się w tym, że dowiedział się o swoim "odpoczynku" na pół godziny przed dziennikarzami, a dwie - po prezesie.
Co do drużyny - mamy ją w ogóle?
Krotochwila napisał(a):

|
A Ty być mu dowalił 20 tyś, pogłaskał po głowie i udawał, że nic się nie stało. Keep on rockin'.
|
No to Zarząd - Basałaj zawiesił go do końca sezonu, po czym Zarząd - już nie Basałaj - odwiesił go po miesiącu, pogłaskał po głowie i udaje, że sprawy nie było. Różnica taka, że rozwiązanie aNouca byłoby mniej szkodliwe wizerunkowo i ogólnie - nie tak żenujące.