LucjuszWielki napisał(a):

|
Piękna manipulacja... popatrzcie na archiwum, jeszcze wczoraj z kilkoma osobami na chacie wolfy był wspominany jako studenciak i.. szkoda pisać.
|

Zaszokuję Cię - niektórzy kończą studia żeby dostać dobrą pracę i zarabiać dużo pieniędzy. Ja wiem że to patologia, ale takie ewenementy jak ja naprawdę się zdarzają...
EDIT: Jest coś złego w byciu studentem i jeżdżeniu komunikacją miejską? Patrząc na poziom twoich postów zgaduję, że ogólna niechęć do edukacji ma u Ciebie głębsze korzenie, ale na Twoim miejscu jeszcze raz bym to wszystko przemyślał. Z doświadczeń moich i moich kolegów ze studiów oraz pracy wynika, że warto: wiesz, teraz trochę się przyłożysz, później będziesz miał łatwiej...
Tylko nie studiuj byle czego byle mieć papier, bo wtedy faktycznie będzie rozczarowanie
Lukasz napisał(a):
Ad 1. Wolfy - bądźmy konsekwentni i zastosujmy ten schemat myślenia dalej - wszystkie decyzje były Cupiała jak i też decyzja o wywalenia Małeckiego poza skład (sic!).
Ad2. Kto nie chce ? Bednarz? Patrz punkt 1 -> Cupiał zmienił zdanie i już nie chce wywalać tej kasy w błoto. Przeszła mu furia, przyszła chciwość.
Negowanie w Twojej wypowiedzi autonomii Basałaja czy Bednarza oraz pomijanie wpływu tych osób na decyzje Bossa jest pozbawione logiki. W takim przypadku można powątpiewać w sens istnienia pionków.
|
Ad1. Niemożliwe żeby Cupiał o niej nie wiedział. Nie wiem jak sprawę przedstawił mu Basałaj, na ile się orientuję Valcxx i Moskal byli przeciw. Tylko co z tego? Teraz pewnie właściciel stwierdził, że mu się nie opłaca.
Cupiał sam kiedyś (w jednym z nielicznych wywiadów jakich udzielił) przyznał, że w klubie nie dzieje się absolutnie nic bez jego wiedzy.
AYALA napisał(a):

|
10 lat temu Basałaj usunął z drużyny świetnego ofensywnego pomocnika Moskalewicz za dużo mniejsze przewinienie,dziś już na pozbycie sie takiego zawodnika jak Mały nas zwyczajnie nie stac bo mamy dużo słabszych zawodników i nie ma go kim zastąpic
|
Do czasu aż Cupiał przestał sypać kasą nikt się z nią specjalnie nie liczył. Ponad połowa wydatków które złożyły się na nasz dług to były początki TeleFoniki w Wiśle, tak przynajmniej czytałem.
Wiele się zmieniło.
Bobek90 napisał(a):

wolfy
Hmm, ale ty nie byles juz rekinem finansowym gdzies tam co to dopinal transakcje warte miliony?
|
Pokaż cytat. Do czasu aż to zrobisz będę uważał Cię za funkcjonalnego analfabetę. Później pewnie też, bo wiem co napisałem. Ja niczego nie podpisuję, bo to nie moja działka. Po prostu znam liczby i mam punkt odniesienia
LucjuszWielki napisał(a):

|
Nie zrozumiałeś mojej skrytej szydero-aluzji....ale racja niektórzy w naiwności kończą studia łudząc się że będa mieć dobra prace...
|
Wielu ludzi po studiach dostaje dobrą pracę. Osobiście nie znam innej pewnej drogi niż posiadanie dobrego zawodu, o ile za papierem idą umiejętności.
A wszystko co wtedy napisałem podtrzymuję. Traf chciał, że ostatnio dostałem duuuży awans i będę negocjował podwyżkę. Jeżeli jesteś dobry, powinieneś się cenić, jeśli nie - musisz brać co dają. Patryk jest już na tyle dobry, że może wybierać (chociaż nie przesadzajmy - IMHO Championship to dla niego obecnie maksimum, ale to i tak awans sportowy
i finansowy z ekstraklasy).
A tak BTW. - nadal jeżdżę MPK (chociaż ostatnio coraz częściej odstawiam je na rzecz taksówek). Nadal czeka mnie zdawanie certyfikatów i kursów. Tak więc nie zmieniło się w moim życiu tak znowu wiele - po prostu jestem teraz niezależny finansowo. Osiągnąłem cel, jaki miałem idąc na studia.