rabi86 napisał(a):

Jak dla mnie taka kara się należała już za całkowite olanie trenera, czyli swojego przełożonego, co z resztą było recydywą. Kto podjął taką decyzją nie wnikam bo mnie przy tym nie było, a informacje z różnych źródeł co do wydarzeń w szatni po meczu czy na drugi dzień również mnie nie obchodzą. Śmieszy mnie tylko gdy jest jakaś niepopularna decyzja to zawsze winny Basałaj, a podobno to Cupiał o wszystkim decyduje.Tak samo Moskal legenda Wisły źle potraktowana przez Basałaja przy zwolnieniu, ale Małecki już wzgledem niego zachował sie fair. W zależności od tego co komu pasuje w obronie swoich argumentów tak to przedstawia.
A co do lepszych piłkarsko od Małeckego. W tamtym akurat meczu każdy był od niego lepszy.
|
Czyli zawodnik który schodzi nie podając ręki trenerowi "całkowicie go olewa"? I jest to podstawa do całkowitego odsunięcia zawodnika od klubu? Tylko wariat mógł coś takiego wymyślić. W dodatku szkodząc klubowi.
Moskal Małeckiego ma głęboko i gdyby nie nadgorliwość BB spokojnie by sobie nim poradził. Niestety prezes uparł się że karanie zawodnika jest ważniejsze niż interes drużyny. Najpierw gościa zawiesił, a potem dorabiał wytłumaczenie. Bo recydywa. To zabrać premie, posadzić na ławie albo na trybunach, jakoś zmotywować, a nie zakazywć trenowania, to przecież czysty kretynizm.
Umówmy się że Małecki częściej był najlepszy niż najsłabszy. Twierdzę, że gdyby nie debilne decyzje mielibyśmy w lidze więcej punktów.
Lukasz napisał(a):

|
Fajnie ze chcemy na nim zarobić tylko jak? Jeśli znajdzie się 'kupiec' który za kwotę wynikająca z prawa Webstera (coś ok 700 tys euro) wykupi jego kontrakt i zagwarantuje Patrykowi dobre zarobki to jest pozamiatane. Innymi słowy przyszły 'kupiec' zapłaci Małeckiemu ekstra za podpis na umowie zamiast płacić Wiśle.
|
Teraz już za późno, trzeba było mu dać godziwą kasę to teraz można by za niego żądać. Jak zarabia frytki to kwota odstępnego też frytki warta. To chyba normalne.