|
Jasne zagrałaby inaczej, bo pomagają w tym trzęsące się łydki.
Ostatnio niestety wygrywamy tylko fartem, a żenadą jest tego nie dostrzegać. Wystarczy popatrzeć na końcówkę wczorajszego meczu. Pyry potrzebowały dwóch bramek , a prawie strzelili cztery w 10 min. przy naszej piknikowej grze. Tylko naiwniak może twierdzić że stracona bramka poprawiłaby naszą grę.
ps. Jak się jest lepszym to się to dowodzi wynikiem. 1:0 to żaden dowód. Ja za taki uważam 3:0.
|