Drozd napisał(a):

|
(...)mogliśmy dostać 4 (cztery) bramki i fakt że tak się nie stało to uśmiech losu.(...)
|
Taak, stara i bezdennie głupia, ta sama śpiewka, że jak Wisła wygrywa to fartem, co za żenada.
Wygraliśmy zasłużenie bo byliśmy dużo lepsi, pierwszy mecz pod kontrola 1-0, a w drugim do 85 minuty rywal nie miał żadnej sytuacji bramkowej a my prowadziliśmy 1-0, w sumie musieliby strzelić 2 bramki... stąd lekceważący stosunek do rywala gdyby padła bramka dla Amici w tej 87 czy innej 93 minucie to Wisła zagrałaby już inaczej przesuwając ciężar gry na jej połowę, ale że był wynik stały 1-0, a w meczu pierwszym też 1-0, czyli Amica musiała strzelić aż 2 bramki w kilka minut stąd było to lekceważenie rywala, ... wygraliśmy bo byliśmy lepsi i mnie to cholernie cieszy i na pohybel wiecznym płaczkom tego forum .
Drozd napisał(a):

|
obawiam się że w pucharach biorąc pod uwagę naszą grę raczej uśmiechnie się do przeciwnika. Oby nie do Estończyków.
|
No tak, bo w pucharach to przegraliśmy ostatnio ze Skonto oba mecze, z Litexem oba mecze, z Apoelem też nie było 1-0, z Twente też nie było zwycięstwa podobnie jak nie był go z Fulham, same porażki, .... ale zaraz to BZDURA, otóż wygraliśmy !!!!!!!
No tak , a mieliśmy przecież wszystko przegrać, no przynajmniej nasze wieczne płaczki tak uważały, a tu takie nieszczęście...
_______
A co do 1/2 to poziom jest u nas wyrównany i w PP też wszystko jest możliwe, nawet w kontekście I ligowej Arki (choć Śląska bym jeszcze nie grzebał), bo puchary jak to puchary rządza sie swoimi prawami i stąd bywają niespodzianki.