Drozd napisał(a):

Atmosferę w szatni to spieprzył BB wymyślając kuriozalną karę dla Małeckiego. Mógł go jeszcze zesłać do smażenia kiełbasy. Prezes zakichany. Przez to odpadliśmy z pucharów, bo jak się przed najważniejszym meczem wywala podstawowego grajka za nie wiadomo co to reszta się dostosowuje do poziomu. Wersji wydarzeń jest wiele i to już uprawnia do przypuszczenia że prezes przykozaczył. Prezesa nie ma, a Mały jest, tyle że punktów straconych nikt nie wróci.
ps. Niby Basałaj to symbol tych wartosci?
|
No pewnie za nic go wywalili. A w pierwszym meczu sam pokazał ile daje drużynie. Szkoda, że zły Moskal go zdjął, bo przecież był najlepszym piłkarzem na boisku i kwestią czasu było kiedy przedrybluje całą ekipę Standardu i strzeli nie do obrony bramkę z cyklu stadiony świata. Trochę trzeźwego myślenia by się niektórym przydało, bo nagle Małecki urasta do miana legendy, która nie wiadomo jak grała.