Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#699
Stary 21.03.2012, 14:49
LucjuszWielki napisał(a):Wyświetl post
Gdyby nie niesłusznie nieuznany gol Penksy w Atenach gralibyśmy w LM, gdyby nie kontuzje Sobola, MAłego, MAora i ciągle inny skład wymuszony przeciwieństwem farta czyli pechem bylibyśmy wyżej w tabeli,

gdyby niie czerwona kartak Nuneza i Czekaja w ostatnich europejskich występach

tak można gdybać do os. śmierci.... to tak w ramach sprowadzenia na ziemie.

Fakty są takie, że wygraliśmy drugi mecz z amica, a gra jest o niebo lepsza niż parę miesięcy temu...

Jeśli miałbym wybierać kopaninę z kałuży (kiedy dostaliśmy 1:0 po fartownej bramce :] )a tą wczorajszą to wybieram wczorajszą.

Jaka? Taka sama? 5 razy więcej postów i moge wypisać KTO i CO pisałby... (ale to na priv)

aha a gdzie pisałem, że należy się cieszyć?


hmm na w sumie nigdzie, ale jak wygraliśmy to co mam płakać? Przechodzimy dalej z wiarą w kolejne zwycięstwa a nie jak cioty pisać o spadku do 2 ligi!! Już taki mądrogłowiec pisał przez pół roku a zdobyliśmy od tego czasu Mistrza i wyszliśmy z grupy!
Nie pisałeś że trzeba się cieszyć tylko, że nie cieszą się malkontenci, a to bzdura. Wynik wynikiem choć jak sobie przypominasz w ostatnie 10 min mogliśmy dostać 4 (cztery) bramki i fakt że tak się nie stało to uśmiech losu. Niestety najczęściej los uśmiecha się do lepszych dlatego obawiam się że w pucharach biorąc pod uwagę naszą grę raczej uśmiechnie się do przeciwnika. Oby nie do Estończyków.


Jasne że gdybać sobie można, ale to że Rudew nie strzelił z trzech metrów do pustaka bo nie wiedział łbem czy nogą to innego typu gdybanie niż przytoczone przez Ciebie. Liczę że to pojmujesz. Zwyczajnie wymienione przez Ciebie przypadki to sytuacje zależne od nas, wczoraj uratowała nas słabość przeciwnika.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując