Eternit napisał(a):

Taaa bo to decyzja Probierza a nie Cupiała
|
Karać też trzeba umieć. Jeśli to miał być koniec Małego w Wiśle (nawet kosztem strat materialnych klubu), to ok, ale trzeba było dążyć do dyscyplinarnego rozwiązania kontraktu. Jeśli nie, to trzeba mu było wymierzyć maksymalną karę finansową za kopnięcie czegoś tam, maksymalną za niepodanie ręki, następną za przedwczesny wyjazd ze stadionu, kolejną za uchylanie się od gry z Zagłębiem chyba itd. Nie znam realiów, ale wybrano możliwość bardzo niedobrą Kara rozciągnięta w czasie, którą można cofnąć, wymaga stuprocentowej determinacji ze strony karzącego i pewności, że uda się ją wyegzekwować do końca.
Wyszło jak zwykle, Mały wraca jako zbawiciel. Medialność klubu rośnie. Jedyna nadzieja w tym, że Probierzowi nie podskoczy.