spartan
Ale ja to rozumiem, kazdy ma swoje gusta i preferencje. Tu chodzi o cos innego; ktos tam zasugerowal ze
wiekszosc kibicow bardziej ceni lige od pucharow.
Ja mysle jednak ze jest inaczej i to widac po ogladalnosci, po frekwencji, itd.
To mecze typu Wisla-Apoel porywaja "masy", a nie boje ligowe. Gadanie ze tak nie jest to oszukiwanie samego siebie...
Tu tylko o to chodzilo.
Cytat:
|
Nie będziemy Manchesterem, Barceloną ani nawet FC Porto...
|
Nie, nie bedziemy. Ale moglibysmy byc BATE (2xLM i 2xLE w ciagu 4 lat), moglibysmy byc Kopenhaga (1/16 LM), moglibysmy byc Braga (final LE), moglibysmy byc Apoelem (1/8 LM), itd. Moglibysmy, ale do tego potrzeba... wizji i (potem) szczescia. U nas za Cupiala wizji nie bylo nigdy...
Moze jestem naiwniakiem, ale ja nie lubie gadania typu "jestesmy frajerami i bedziemy, trudno, co robic." Nie lubie takiego gadania. Okej jestesmy,
ale dlaczego nie probowac byc mniejszymi frajerami? Wisla Cupialowa nigdy tego nie probowala. Zadowolilismy sie tylko tym ze (w swoim czasie) bylismy najmniej zanurzeni w bagnie (polski futbol). To jest niby ten nasz zloty okres?