|
Przecież jest jest sztab medyczny, który weryfikuje zdrowie zawodnika oraz trenerzy, którzy decydują czy opłaca się na ten moment zaryzykować jego zdrowie obciążeniem meczowym. Nie wymyślajcie bzdur, że Melikson zapewne coś udaje, albo że jest przewrażliwiony, litości. Z amiką wszedł na własną odpowiedzialność - rzeczywiście "przewrażliwiony".
|