To, co zrobił dziś Lyczmański w meczu Lechia - Korona to się w głowie nie mieści. Pawłowski dusi jakiegoś Koroniarza, powala go pięknym chwytem zapaśniczym, sędzia stoi parę metrów dalej i nic. Później nie gwizdnął jeszcze jednego ewidentnego karnego dla Korony. Ciekawe czy po tych błędach też będzie wydzwaniał do Weszło i przepraszał czy to tylko po błędach na korzyść Wisły trzeba się publicznie korzyć w mediach?
