Wy jesteście debeściaki.
Jesteśmy piłkarsko 4-tym światem (nie licząc poziomu kibicowskiego co jest wysoki - reszta począwszy od poziomu technicznego kończąc na zarządzaniu klubami) a wymagacie żeby ci kopacze odżywiali się prawidłowo.
Pamiętam jak rok temu na Eurosport był wywiad z jakimś piłkarzem (któryś z tych znanych) z Hiszpanii co grał zawodowo już ponad 10 lat i mówił że przez cały ten okres nie tknął ani kropli alkoholu bo to "nie wypada zawodowcom".
A u nas idą zalać gębę po każdym meczu - co gorsza przegranym też -> sytuacja w Legii sezon temu bodajże.