|
No i o tym piszę od początku tego wątku. Zwłaszcza, że nasi piłkarze ruszają się jak wóz z węglem. Gadają, że chcą grać w najlepszych ligach europy, że do Ligi Mistrzów startują, a wyglądają jak wyglądają. Czasy się zmieniły i teraz poza Anglią (która nomen omen osiągneła teraz wielką wtope jeśli chodzi o gre w Europie) to wszędzie preferuje się szybkość + technikę. A żeby być szybkim trzeba jednak dobrze jeść i mieć dobry trening.
Ostatnio zresztą na onecie byl program o C.Ronaldo. Chłop ma mniej tłuszczu niż modelka - a wychudzony nie jest. Chciałbym, żeby Gienkowi zrobili pomiar albo nawet Małeckiemu, bo w naszym klubie chyba nadal się myśli, że jak pójdzie na siłownie i pobiega to osiągnie taki sam efekt przy jedzeniu fast foodów.
Ale nasz klub w coraz mniejszej ilości rzeczy jest profesjonalny, więc nie ma co wymagać, żeby nadzorowali ich diety. Niestety diabeł ZAWSZE tkwi w szczegołach, a jedzenie w sporcie można za takie uważać.
|